ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 22 402 66 43, tel. kom. +48 513 468 655
fax: +48 22 402 66 43
dustin@dustinducane.com

Kilka nowych ważnych wyroków z 2017 r.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2017 r. (I CSK 481/16) – Ciężar dowodu.

„Skoro strona powodowa wskazuje na określone fakty, z których wynika, że pobierane opłaty są opłatami innymi niż marża handlowa, a orzekające w sprawie sądy na podstawie całokształtu okoliczności faktycznych związanych z ich pobieraniem, ustaliły, że utrudniają one dostęp do rynku, to pozwaną obciąża w tej sytuacji dowód wykazania, iż opłat tych nie można zaliczyć do tych, o których mowa w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Takie stanowisko w niczym nie narusza zasady sformułowanej w art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c.

Zauważyć jednak należy, że strona powodowa poczynając od pozwu konsekwentnie twierdziła, iż pobierane przez pozwaną opłaty zostały jej narzucone oraz, iż nie otrzymywała za nie żadnego ekwiwalentu. Z ustaleń poczynionych przez orzekające w sprawie sądy wynika, że pozwana nie przedstawiła żadnego skutecznego dowodu na to, iż w zamian za pobierane opłaty spełniała na rzecz dostawcy świadczenia w zakresie reklamy, marketingu, czy innych obszarów, w których strony współpracowały. Pozwana nie przedstawiła też dowodu świadczącego o tym, że opłaty, które pobierała od dostawcy zostały uzgodnione przez strony, a nie jednostronnie określone w umowie przez pozwaną. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny miał prawo do stwierdzenia, że stanowią one czyn nieuczciwej konkurencji, o którym mowa w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Skoro, bowiem strona powodowa wskazała na określone fakty, z których wynikało, że pobierane opłaty są opłatami innymi niż marża handlowa, a orzekające w sprawie sądy na podstawie całokształtu okoliczności faktycznych związanych z ich pobieraniem, ustaliły, że utrudniają one dostęp do rynku, to pozwaną obciążał w tej sytuacji dowód wykazania, iż opłat tych nie można było zaliczyć do tych, o których mowa w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Takie stanowisko Sądu Apelacyjnego w niczym nie naruszało zasady sformułowanej w art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 czerwca 2017 r. (I ACa 529/16) – Ciężar dowodu i opłaty procentowe.

„Tymczasem powód nie sprostał tym wymogom i nie udowodnił zasadności swojego roszczenia, natomiast pozwana zdołała wykazać, że w tym konkretnym przypadku z inicjatywy dostawcy doszło do uzgodnienia pomiędzy stronami umowy handlowej, realizacji przez pozwaną konkretnych akcji promocyjnych, mających na celu wypromowanie produktu i marki (…), za które to działania zostało pobrane określone, należne pozwanej wynagrodzenie. Powyższą sytuację należy zatem zdecydowanie odróżnić od działań realizowanych przez pozwaną spółkę bez jakiegokolwiek wpływu i udziału dostawcy w ramach budżetu marketingowego, za co w umowie zostało ustalone wynagrodzenie w stałej wysokości 6% od obrotu. Jedynie w tym drugim przypadku istotnie można by mówić o pobraniu innej niż marża handlowa opłaty za samo przyjęcie towaru do sprzedaży, co uzasadniałoby domaganie się zapłaty w oparciu o art. 18 ust. 1 pkt 5 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.”

UWAGA: Nie zgadzam się z kwestią ciężaru dowodu i jest sprzeczna z wyrokiem SN na wstępie (i teza w Lexie jest błędna). Ale proszę patrzeć na kwestię stałego wynagrodzenia!

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2017 r. (V CSK 437/16) – Rabat.

„Istotą rabatu (upustu cenowego) jest obniżenie przez dostawcę ceny jednostkowej sprzedawanego towaru w porównaniu do ceny oferowanej ewentualnym innym klientom, którzy jednak nie nabywają znaczniejszej ilości towaru, nie gwarantują stałej wieloletniej współpracy oraz utrzymania lub nawet zwiększenia jej skali w dłuższym horyzoncie czasowym. Udzielenie rabatu powoduje więc zmniejszenie wierzytelności dostawcy wobec kupującego z tytułu ceny dostarczanego towaru w zamian jednak za inne korzyści, polegające choćby na wejściu dostawcy ze swoim towarem do sieci sklepów wielkopowierzchniowych i wyeliminowaniu innych ewentualnych dostawców, którzy nie chcą lub nie mogą zaoferować kupującemu podobnych korzystnych warunków współpracy. Rzeczą sądu nie jest jednak ocena ekonomicznych przesłanek podejmowanych przez przedsiębiorców decyzji gospodarczych, ale ocena legalności działań uczestników obrotu gospodarczego w świetle art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.

Istota sporu sprowadza się do oceny, czy zachowanie strony pozwanej polegające na uzależnieniu dalszej współpracy handlowej stron od udzielenia przez powodów rabatu od cen dostarczanych towarów spożywczych stanowi czyn nieuczciwej konkurencji stypizowany w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., którego istotą jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku przez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży.

Problematyki czynu nieuczciwej konkurencji opisanego w przytoczonym wyżej przepisie dotyczą liczne orzeczenia Sądu Najwyższego, wydane głównie na tle stanów faktycznych, w których umowy zawierane przez przedsiębiorców, prowadzących sieci sklepów wielkopowierzchniowych przewidywały pobieranie od dostawców różnego rodzaju opłat np.za umieszczenie towarów w określonym miejscu na półkach sklepowych, wprowadzenie towaru do sprzedaży w nowo otwieranych placówkach lub opłat za różnego rodzaju usługi kupującego na rzecz dostawcy np. za usługi logistyczne, księgowe, marketingowe lub promocyjne, które miały w niektórych przypadkach charakter fikcyjny, stąd zostały uznane w orzecznictwie za niedozwolone (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 378/05, niepubl., z dnia 12 czerwca 2008 r., III CSK 23/08, OSNC-ZD 2009, Nr 1, poz. 14, z dnia 25 października 2012 r., I CSK 147/12, niepubl., a także uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 2009 r., III CZP 58/09, OSNC 2010, Nr 3, poz. 37). Taka sytuacja w rozpatrywanej sprawie nie występuje, albowiem roszczenie powodów dotyczy zwrotu równowartości rabatów udzielonych przez powodów od ceny dostarczanych towarów spożywczych w okresie objętym pozwem. Treść stosunku zobowiązaniowego między dostawcą towaru a jego nabywcą w celu dalszej odsprzedaży w sieci placówek detalicznych na rzecz klientów indywidualnych jest niewątpliwe kwestią swobody kontraktowania, przewidzianej w art. 3531 k.c., wynikiem ekonomicznej kalkulacji każdej ze stron co do opłacalności zawartego kontraktu przy naturalnym, z istoty rzeczy, preferowaniu własnych interesów.”

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2017 r. (I CSK 303/16) – Różne opłaty i ciężar dowodu.

„Opłaty marketingowe, promocyjne, logistyczne nie stanowią elementu marży handlowej i należy je uznać za opłatę inną niż marża handlowa. Zastrzeżenie tych opłat jest dopuszczalne w świetle art. 3531 k.c., który zezwala stronom na ukształtowanie stosunku umownego i określenie świadczeń pieniężnych, nawet z ich pewną nie ekwiwalentnością, o ile pozostaje to w granicach swobody umów zakreślonych tym przepisem. Sama prawna skuteczność umów zastrzegających takie opłaty nie przesądza jeszcze o wystąpieniu czynu nieuczciwej konkurencji, bo decydujące znaczenie ma ocena, czy pobrana opłata jest opłatą inną niż marża handlowa i została pobrana za przyjęcie towaru do sprzedaży, a nadto, czy została powiązana z rzeczywistym ekwiwalentnym świadczeniem niepieniężnym kupującego.

Strony przewidziały także wynagrodzenie z tytułu scentralizowanej płatności za udostępnianie możliwości kierowania faktur do scentralizowanego punktu księgowego oraz za pośredniczenie w oferowaniu towarów powoda pozwanej i jej partnerom w wysokości 0,4% obrotów netto dokonanych przez pozwaną i jego partnerów. Mieli oni także świadczyć na rzecz powoda dodatkowe usługi testowania nowych produktów za wynagrodzeniem 6% obrotów oraz inne usługi za wynagrodzeniem 0,5% obrotu. Z tytułu udziału produktów powoda w programie lojalnościowym Skarbonka powód przyznał pozwanej i jej partnerom wynagrodzenie w wysokości 1% obrotów netto dokonanych przez pozwanego i jego partnerów. Pozwana miała również świadczyć usługi logistyczne polegające na umożliwieniu sprzedawcy zaopatrywania tylko jednego punktu dostaw w miejsce dostarczania towarów do poszczególnych sklepów i zobowiązała się do dalszej dystrybucji towarów, a wynagrodzenie ustalono na 5,2% obrotu netto sprzedawcy. Strony uzgodniły także przekazywanie faktur oraz innych danych w formie elektronicznej ustalając wynagrodzenie na kwotę 300 zł. Kolejne umowy zawierane w okresie współpracy zawierały tożsamą treść a zmianie ulegała jedynie wysokość budżetu przeznaczanego przez sprzedawcę na wynagrodzenie za usługi do 25% i 26% obrotów i zrezygnowano z usług dodatkowych.

Umowy sporządzane były według wzorca przygotowanego przez pozwanego a powód uczestnicząc w negocjacjach nie miał realnego wpływu na ich treść i wysokość wynagrodzenia. Wykonanie usług marketingowych polegało na zamieszczeniu towarów powoda w gazetkach reklamowych z obniżoną ceną oraz ich eksponowaniu w sklepach. Powód proponował towary, które miały być ujęte w gazetkach oraz objęte promocją i nie zgłaszał zastrzeżeń do wykonywanych usług.

Zgodnie z jednolitym poglądem orzecznictwa i doktryny opłaty marketingowe, promocyjne, logistyczne nie stanowią elementu marży handlowej i należy je uznać za opłatę inną niż marża handlowa. Zastrzeżenie tych opłat jest dopuszczalne w świetle art. 3531 k.c., który zezwala stronom na ukształtowanie stosunku umownego i określenie świadczeń pieniężnych, nawet z ich pewną nie ekwiwalentnością, o ile pozostaje to w granicach swobody umów zakreślonych tym przepisem. Sama prawna skuteczność umów zastrzegających takie opłaty nie przesądza jeszcze o wystąpieniu czynu nieuczciwej konkurencji, bo decydujące znaczenie ma ocena, czy pobrana opłata jest opłatą inną niż marża handlowa i została pobrana za przyjęcie towaru do sprzedaży, a nadto, czy została powiązana z rzeczywistym ekwiwalentnym świadczeniem niepieniężnym kupującego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2008 r., III CSK 23/08, OSNC-ZD 2009, Nr 1, poz. 14, z dnia 6 czerwca 2014 r., III CSK 228/13, Rzeczposp. PCD 2014 r., Nr 132, poz. 1, z dnia14 października 2016 r., I CSK 651/15, nie publ.). Tożsamy pogląd wyraził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16 października 2014 r., SK 20/12 (OTK-A 2014 r., Nr 9, poz. 102) wskazując między innymi, że za utrudniające dostęp do rynku należy zawsze uznać te świadczenia, od których jest uzależniona możliwość kontraktowania lub zawarcia umowy per se.

W razie wykazania, że zachowanie przedsiębiorcy odpowiada wskazanemu zachowaniu stypizowanemu w tym przepisie, zbędne jest wykazywanie, że nastąpiło utrudnienie dostępu do rynku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 16 października 2016 r., I CSK 651/15 i z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14 (nie publ.) utrudnianie dostępu do rynku jest już określonym przez ustawodawcę, stypizowanym, nazwanym, szczególnym czynem nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawną przesłanką, której wykazanie miałoby dopiero przesądzać o wystąpieniu czynu. Przepis ten nie stanowi podstawy domniemania utrudniania dostępu do rynku i przerzucenia ciężaru dowodu na pozwanego. Ciężar dowodu, że zawarta umowa nie odpowiada art. 3531 k.c., obciąża stronę kwestionującą treść zawartej umowy (art. 6 k.c.), a zatem obowiązek dowiedzenia okoliczności zarówno utrudniania przedsiębiorcy dostępu do rynku, a więc zachowania przykładowo określonego w art. 15 ust. 1 pkt 1 – 5 u.z.n.k., jak i nieuczciwego charakteru takiego utrudniania spoczywa na powodzie.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 maja 2017 r. (I ACa 319/16) – Utrudniania dostępu do rynku.

„Czynem nieuczciwej konkurencji może być więc stwarzanie dodatkowych barier między dostawcą a finalnym nabywcą towaru, które wykraczają poza stosowaną marżę, ograniczają więc rentowność działalności dostawcy. Jeśli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu, który jest uzasadniony w danych warunkach rynkowych, jego udział w rynku podlega ograniczaniu. Wykazanie, że działanie przedsiębiorcy pośredniczącego między dostawcą a odbiorcą towaru, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, nie wymaga więc udowodnienia dużo większych trudności związanych z wprowadzeniem towaru na wolny rynek przy wykorzystaniu przedsiębiorstwa innego pośrednika. Wystarczające jest bowiem wykazanie, że pośrednik, który pozostaje w stałej współpracy z danym dostawcą, uzależnia przyjęcie towaru od uiszczenia przez dostawcę innych opłat niż marża handlowa.

W orzecznictwie ugruntowany został pogląd, zgodnie z którym czyny nieuczciwej konkurencji określone w art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy w zasadzie prawie zawsze utrudniają innemu przedsiębiorcy dostęp do rynku. Podobne stanowisko wyraził w ostatnim czasie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 2015.r, III CSK 244/12. Nie chodzi jednak o uznanie, że w przepisie tym zostało wprowadzone domniemanie prawne, lecz zebranie wszystkich elementów faktycznych oraz wykazanie zachodzących pomiędzy nimi związków w sposób uzasadniający przyjęcie na tle okoliczności konkretnej sprawy, także na zasadzie domniemania faktycznego, że narzucenie dostawcy opłat za przyjęcie jego towarów do sprzedaży, stanowiło dla niego istotne utrudnienie w dostępnie do rynku i naruszało dobre obyczaje, obowiązujące podmioty, które pozostawały w stałej współpracy. ”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 marca 2017 r. (I ACa 2275/15) – Dowodzenie (email), VAT, przedawnienie i premie roczne.

„1. Zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. może być skutecznie przedstawiony wówczas, gdy zostanie wskazane, jakich błędów i w ocenie jakich konkretnie dowodów – dopuścił się Sąd I instancji, jaki miało to wpływ na ustalenia faktyczne, a następnie – jak ten (błędnie) ustalony stan faktyczny miał wpływ na rozstrzygnięcie.

2. Zatrzymanie części kwoty należnej przedsiębiorcy ze świadomością i wolą przeznaczenia jej na pokrycie niedozwolonych opłat nosi znamiona bezprawności. Taka sytuacja nie jest zaś tożsama z niezapłaceniem części ceny za kupiony towar.

W umowie tej strony postanowiły, że:

1.dostawca zapłaci równowartość 0,2% od osiągniętego obrotu w roku kalendarzowym z tytułu wsparcia działań marketingowych nabywcy. Kwota ta miała zostać rozliczona po zakończeniu roku kalendarzowego na podstawie rzeczywiście osiągniętych obrotów w terminie 14 dni od dnia otrzymania faktury VAT przez dostawcę (pkt 8 ust. 1 umowy),

2.za przekroczenie obrotu towarów w wysokości 30.000 zł dostawca zapłaci nabywcy wartości rocznych obrotów netto (pkt 9 ust. 1 umowy),

3.dostawca będzie zobowiązany do zapłaty premii rocznej w razie przekroczenia określonego pułapu obrotów:

a.2,5% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 200.000 zł,

b.3,0% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 300.000 zł,

c.3,5% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 400.000 zł,

d.4,0% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 500.000 zł,

e.4,5% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 600.000 zł,

f.5,0% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 700.000 zł,

g.5,5% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 800.000 zł,

h.6,0% od wartości całego obrotu przy obrotach powyżej 900.000 zł.

4.premia roczna będzie płatna zaliczkowo kwartalnie w terminie do dnia 15 każdego miesiąca po zakończeniu kwartału kalendarzowego w wysokości 6.000 zł,

5.premia roczna będzie rozliczana w formie potrącenia z wierzytelnościami dostawcy.

6.podstawą obliczania premii rocznej są łączne obroty netto zrealizowane z dostawcą przez nabywcę oraz spółki, dla których (…) S.A. z L., (…) jest spółką dominującą.

Zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. może być skutecznie przedstawiony wówczas, gdy zostanie wskazane, jakich błędów i w ocenie jakich konkretnie dowodów – dopuścił się Sąd I instancji, jaki miało to wpływ na ustalenia faktyczne, a następnie – jak ten (błędnie) ustalony stan faktyczny miał wpływ na rozstrzygnięcie.

Każda ze stron, stosownie do treści art. 6 k.c. winna była przedstawić dowody na te okoliczności. Sąd rozpoznający sprawę nie miał zaś obowiązku prowadzenia w tym kierunku postępowania dowodowego z urzędu.

Z treści maila – z 16 lutego 2007 r.k. 3355 akt – w powiązaniu z przedstawioną przez strony korespondencją elektroniczną oraz zeznaniem świadka i strony wynika, że co do zasady – istnienie i zastrzeżenie bonusów i premii nie podlegało negocjacjom i stanowiło warunek zawarcia umowy.

Co do premii pieniężnej – to podstawą oceny jest stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy i uzupełniony przez Sąd Apelacyjny. Treść umów wiążących strony została również ustalona przez Sąd Okręgowy, przy czym jest tożsama z tekstem umów i załączników przedstawionych przez obie strony w toku procesu.

Sąd Apelacyjny podziela ocenę i argumentację prawną Sądu Okręgowego, iż w realiach niniejszej sprawy premia pieniężna nie stanowiła elementu ceny, będąc niedozwoloną opłatą w rozumieniu przepisu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.

Sąd Najwyższy w uchwale z 18 listopada 2015 r./ III CZP 73/15/, potwierdził pogląd, że nie ma podstawy do traktowania co do zasady opłat wpływających na obniżenie ceny jako opłat niedozwolonych.

W stosunkach handlowych pomiędzy nabywcą prowadzącym sieć sklepów, a dostawcą nie jest wyłączone uznanie zastrzeżonej w umowie premii pieniężnej, uzależnionej od wielkości obrotów, za rabat posprzedażowy niestanowiący opłaty przewidzianej w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Jednakże powyższe nie oznacza wyłączenia spod kontroli sądu oceny, czy w realiach konkretnej sprawy premia taka nie jest w istocie inną niż dozwolona marża handlowa – opłatą.

W orzecznictwie zwraca się uwagę na to, że kluczowy w sprawie art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. został wprowadzony, mimo istnienia ogólnego przepisu art. 3 u.z.n.k. – w celu zapobieżenia pobierania takich świadczeń przez nabywcę towarów przeznaczonych do dalszej ich odsprzedaży, które nie znajdują odzwierciedlenia w świadczeniach kontrahenta. Było to więc świadome i jednoznaczne zakazanie przez ustawodawcę pobierania dodatkowych opłat, jakie coraz powszechniej pojawiały się w relacjach dostawców z sieciami handlowymi. Ma to nie naruszać zasady swobody umów, przy czym nie jest wykluczone przewidywanie dodatkowych świadczeń stron, poza wynikającymi z umowy sprzedaży i ich odrębne wynagradzanie. Nie może ono jednak dotyczyć treści samej umowy sprzedaży, gdyż ekwiwalentem świadczenia niepieniężnego sprzedawcy (przeniesienie własności rzeczy sprzedawanej) jest świadczenie pieniężne kupującego w postaci uzgodnionej wcześniej ceny. Jeżeli zatem premia roczna należna kupującemu od sprzedawcy nie miałaby się wiązać z dodatkowymi świadczeniami kupującego, a miałaby dotyczyć zawartych w danym roku umów sprzedaży, to musiałaby zostać powiązana ze świadczeniem cen za sprzedane towary w taki sposób, aby wpłynąć w przewidzianym zakresie na ich wysokość. Cena byłaby w rezultacie niższa, niż pierwotnie zakładana w umowach sprzedaży i przewidywana, oraz ustalona według reguł znajdujących się w art. 536 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 24 lutego 2016 r. – I CSK 824/14).

Ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny nie pozwala zaś na ocenę, że premia pieniężna stanowiła element ceny mogący być przewidziany przez powoda jako sprzedawcę.

Sąd Apelacyjny podziela argumenty przedstawione w tym zakresie przez powoda.

Powód nie miał bowiem możliwości kształtowania ceny z uwzględnieniem premii rocznej, gdyż nie znał i nie mógł przewidzieć wielkości obrotu, jako że zależała ona od pozwanej jako kupującej.

W tej sytuacji pierwszy próg ustalony w umowie z 14 lutego 2007 r. w wysokości 30.000 zł był iluzoryczny. Sąd Apelacyjny miał też na uwadze, że, jak już to ustalono, powód miał, choć ograniczoną, możliwość negocjacji. Ale nie może to – w świetle już omówionych okoliczności, przesądzać o dozwolonym charakterze opłat.

Należy też podzielić argumentację przemawiającą za tym, iż opłaty z tytułu premii nie stanowią elementu ceny, wskazującą na to, że były ustalone od wysokości obrotów, nie wpływając na ich zmniejszenie – czego skutkiem było to, że od całości obrotu liczone były tak opłaty z tytułu premii pieniężnej jak i tzw. opłaty marketingowe. Były one naliczane bez uwzględnienia opłat z tytułu premii.

Co do zarzutu zawartego w punkcie 3 apelacji i odnoszącego się do podatku VAT – to należy wskazać, odwołując się do podnoszonych już rygorów związanych z postępowaniem toczącym się wskutek wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, że zarzut ten po raz pierwszy został przedstawiony w apelacji i jako taki jest spóźniony. Twierdzenia pozwanego w tym zakresie winny być bowiem skonfrontowane z okolicznościami faktycznymi i dowodami, które nie mogą być brane pod uwagę na tym etapie postępowania./ art. 381 k.p.c./ Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny wskazuje, że problem podatku VAT został rozstrzygnięty m.in. w wyroku Sądu Najwyższego 24 listopada 2011 r. – I CSK 66/11 i Sąd Apelacyjny podziela zawartą tam argumentację prawną.

Bieg przedawnienia rozpoczyna się z chwilą, kiedy pozwana pobrała nienależną opłatę. O ile sama instytucja przedawnienia leży w sferze prawa materialnego, o tyle ustalenie, kiedy rozpoczyna się bieg przedawnienia, leży w sferze ustaleń faktycznych. Pozwana zatem już w zarzutach od nakazu zapłaty winna była udowodnić, kiedy, to jest od jakiej chwili rozpoczyna bieg przedawnienia odnoszony do każdego nienależnie pobranego świadczenia.

Odnosząc się w tym miejscu do tabel przedstawionych przez powoda na kartach 3209 do 3274 oraz pisma procesowego pozwanej z kart 3278 do 3299 – należy jedynie raz jeszcze wskazać, że terminy przedawnienia w sprawie nie biegną od daty faktur wystawionych przez powoda, które stanowią formę wezwania do zapłaty za dostarczony towar, ale do momentu, w którym pozwana pobrała nienależne jej świadczenie. Tak rozumianych a istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych strona pozwana w toku procesu nie udowodniła.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r. (I CSK 66/11) – VAT

„3. Nie tylko skorzystanie przez podatnika podatku od towarów i usług z prawa do odliczenia podatku naliczonego od podatku należnego, ale również zachowanie przez niego tego uprawnienia, mimo istnienia materialnoprawnych podstaw do zwrotu nienależnego świadczenia, powoduje nabycie trwałej korzyści majątkowej mogącej rzutować na rozliczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia między stronami stosunku prawnego, na podstawie którego spełniono to świadczenie.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 lutego 2017 r. (I ACa 955/16) – Utrudnianie dostępu do rynku, rabaty,

„Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., wymaga spełnienia następujących przesłanek: pobierania innych niż marże handlowe opłat warunkujących przyjęcie do sprzedaży towaru, co utrudnia dostawcy (sprzedawcy) dostęp do rynku, a judykatura przyjęła, że pod określeniem „pobieranie” należy rozumieć każdy sposób, w jaki następuje przesunięcie majątkowe równe kwocie opłat z majątku przedsiębiorcy do majątku podmiotu dokonującego czynu niedozwolonego. W praktyce zatem dodatkowe świadczenia dostawców bywają różnie określane, w tym jako: opłaty za zawarcie umowy z siecią, tj. za samo wejście nowego dostawcy do danej sieci; opłaty za umieszczenie na półce i odpowiednie wyeksponowanie określonej ilości towaru (tzw. opłaty półkowe); opłaty za wprowadzenie towaru do informatycznej sieci handlowej; rabaty na rachunku, bonusy od obrotów kwartalne i roczne, bonusy na wzrost obrotu, rabaty na otwarcie czy opłaty za usługi marketingowe i reklamowe, opłaty za usługi logistyczne. Orzecznictwo przyjmuje, że tak rozumiany czyn nieuczciwej konkurencji polega właśnie na tym, że pozornie lege artis dochodzi do wymuszenia świadczenia na słabszym. Tym samym ujęte w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. pojęcie „pobierania opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży” należy rozumieć jako opłaty za takie czynności, które są niezbędne, aby możliwa była sprzedaż towaru po jego odebraniu od dostawcy.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego już sama konstrukcja rabatów zawartych w porozumieniu z dnia 1 stycznia 2011 r. pozwala na przyjęcie, że opłaty te stanowiły inne niż marża opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży. Pamiętać należy, że przedmiotowe porozumienie obok rabatu podstawowego w wysokości 46%, którego powodowa Spółka nie kwestionuje rabat miesięczny w wysokości 8,36% i rabat kwartalny w wysokości 13%. Jak wskazano w § 1 pkt 3 porozumienia, rabaty te nie są przedmiotowo sprecyzowane z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy handlowej, co w rzeczywistości nie pozwala na ustalenie jakie konkretne wartości i z jakiego tytułu objęte są konkretnymi rabatami.

Jeśli umowa nie gwarantuje sprzedawcy minimalnego poziomu zamówień kupującego, to sprzedawca nie znając skali przyszłych zamówień kupującego nie jest w stanie dokonać kalkulacji, czy cena oferowana mu przez kupującego jest opłacalna.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w stanie faktycznym niniejszej sprawy i przy uwzględnieniu powyższych rozważań odwoływanie się przez pozwaną do zasady swobody umów w odniesieniu do rabatów wskazanych w porozumieniu z dnia 1 stycznia 2011 r. jest nie tylko nadużyciem prawa podmiotowego, ale także godzi w zasady współżycia społecznego, gdyż pozwana Spółka obiektywnie musi mieć świadomość, że powyższe porozumienie nie nakłada na nią rzeczywistych obowiązków, a obciąża nimi jedynie drugą stronę.

W związku z tym stwierdzenie faktu pobrania takich opłat powinno stanowić jedynie punkt wyjścia analizy wystąpienia czynu utrudniania dostępu do rynku. Za każdym razem konieczne jest w szczególności zbadanie, czy pobranie opłaty skutkowało utrudnieniem dostępu do rynku. W konsekwencji badaniu przez sąd powinno podlegać także, czy pobrana opłata miała charakter pozorny, czy też wiązała się z faktycznie zaoferowaną i wykonaną usługą. Na przykład pobranie opłaty promocyjnej, za którą produkt dostawcy jest w sposób szczególny reklamowany w ramach oferty danej sieci handlowej, może przyczynić się do ułatwienia wejścia na rynek, a nie prowadzić do utrudnienia dostępu do niego. Utrudnianie dostępu do rynku widzieć należy w kontekście ekwiwalentności świadczenia, które otrzymuje dostawca w zamian za wniesioną dodatkową w stosunku do marży handlowej opłatę. Jeżeli wniesiona opłata dotyczy świadczenia pozornego lub też świadczenia, które nie przyczynia się do wzrostu zysków dostawcy, to sytuacja taka będzie podlegać negatywnej ocenie z perspektywy art. 15 ust. 1 pkt 4 u.zn.k.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 stycznia 2017 r. (I ACa 42/17) – Marża jako opłata półkowa.

„Nie można wykluczyć, że w marży miesi się niedozwolona „opłata półkowa”, a rabat będzie taką właśnie opłatą. Może to mieć miejsce wtedy, gdy wysokość marż istotnie odbiega na niekorzyść dostawcy od marż pobieranych w przypadku podobnych umów dotyczących takich samych towarów, jeżeli marże te są w miarę jednolite, czy też gdy strona nie ustala zasad zmniejszenia ceny, pozostawiając to do jednostronnej decyzji kupującego.”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 15 grudnia 2016 r. (V ACa 217/16) – Ciężar dowodu.

1. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może zostać skutecznie przedstawiony przez wykazanie, że Sąd I instancji popełnił błędy w ocenie dowodów, naruszył zasady logicznego rozumowania czy doświadczenia życiowego; konieczne pozostaje przy tym jednocześnie wskazanie konkretnych dowodów, których zarzut taki dotyczy.

2. Ciężar dowodu w zakresie wykazania dopuszczenia się przez pozwaną czynu nieuczciwej konkurencji spoczywa na powódce. Jednocześnie jeżeli wskutek czynu nieuczciwej konkurencji doszło do bezpodstawnego uzyskania korzyści majątkowych to strona dochodząca ich zwrotu czy to na podstawie art. 18 ust. ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. czy też na podstawie przepisów k.c. obowiązana jest wykazać całkowity brak podstaw do ich uzyskania przez pozwanego, lub też zakres w jakim ich uzyskanie pozostaje bezpodstawne.

3. Czynem nieuczciwej konkurencji w postaci pobierania tzw. „opłat półkowych” jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Celem tejże regulacji jest zatem zagwarantowanie swobodnej i uczciwej konkurencji rynkowej w warunkach równowagi między podmiotami funkcjonującymi na rynku. Wobec powyższego to spełnienie przesłanki, jaką jest utrudnianie przedsiębiorcom dostępu do rynku wyznacza zakres zastosowania wskazanego przepisu; o czynie nieuczciwej konkurencji można bowiem mówić dopiero wtedy, gdy na skutek zachowania opisanego w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. dojdzie do utrudnienia dostępu do rynku, a okoliczność ta zostanie wykazana w postępowaniu sądowym.”