ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Kto ma problem z opłatami półkowymi? Wszyscy?

W nowym artykule dyrektora prawnego Unilever (właściciela marek Knorr, Algida, Domestos i wielu innych) zamieszczone jest jedno bardzo błędne stwierdzenie: „Przede wszystkim należałoby badać, czy sprzedaż, po odliczeniu opłat, jest dla dostawcy uzasadniona ekonomicznie (czy przynosi zyski).”

Nie tak brzmią przepisy prawa. Jeżeli opłata jest narzucona, to jest nielegalna i podlega zwrotowi, niezależnie od tego czy ‚usługa’ odpowiadająca tej opłacie była warta swojej ceny. Jeżeli będziemy patrzyli na opłaty pod kątem tylko tego, czy ‚[sprzedaż] przynosi zysk’, damy sieciom nieograniczone pole do świadczenia usług de facto przymusowego dla dostawcy. Schemat takich działań będzie prosty:  ‚musisz skorzystać z naszej logistyki, przecież jest opłacalna’, ‚musisz skorzystać z naszych reklam, przecież są tanie’. A co z prywatnymi firmami logistycznymi i reklamobiorcami dostawców? Czynem nieuczciwej konkurencji jest nie tylko najczęściej spotykane pobieranie opłat tytułem bezwartościowych usług, ale tez wymuszanie ‚skorzystania’ z tychże usług, niezależnie od ich wartości marketingowej. Dostawca musi mieć swobodę decyzji. Jeżeli chce korzystać z droższej usługi u kogoś innego, nie można przymusić go do korzystania z tańszej usługi sieci, stawiając takie korzystanie  jako warunek sprzedaży.

Nie spotkałem się zresztą z przypadkiem ‚ekwiwalentności’ lub ‚zysku dla dostawcy’, o którym rozpisują się autorzy w teoretycznych opracowaniach tematu.

Nawet najbardziej konkretna i ‚realna’ w praktyce usługa sieci, czyli ulubiona przez sieci gazetka reklamowa, to ‚reklama’ towaru już zakupionego (z reguły w promocyjnej cenie), stanowiącego własność sieci.

Dostawca płaci potrójnie lub poczwórnie za tę gazetkę – płacąc za ‚reklamę’, w ramach ‚bonusów od obrotu’, procentowymi ‚opłatami marketingowymi’ i obniżoną marżą. Płaci za reklamę cudzej własności pod fikcyjnym tytułem reklamowania siebie. Nawet jeżeli logo/nazwa producenta jest umieszczona przy produkcie to wartość takiej ‚reklamy’ jest żadna. Klient dokonuje zakupu, bo produkt jest w ‚promocji’ i tani albo dlatego go już zna <- a to dotyczy tylko niewielu produktów na rynku w danym segmencie, np. Domestos w segmencie środków czystości.

Sytuacji Unilever nie może porównać z sytuacją drobnego przedsiębiorcy. Fakt zaś, że nawet tak duża firma jak Unilever (sądząc z tonu wspomnianego artykułu prasowego) płaci sieciom świadczy o charakterze rynku.

Umowy bankowe konsumenckie – I CSK 310/11 i inne orzeczenia

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów vs Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Barlinku

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów vs BRE Bank (pozew z dnia 26 marca 2009 r.)

Powyższe 3 wyroki zostały udostępnione dzięki uprzejmości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Departamentu Współpracy z Zagranicą i Komunikacji Społecznej.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI Wydział Cywilny, sygn. akt VI ACa 1460/11 z 10 lutego 2012 r. nie jest jeszcze dostępny.

Czytaj dalej »

Abuzywne klauzule odsetkowe w umowach bankowych

Z wielkim zainteresowaniem odnotowałem informacje prasowe o postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 2011 r. (sygn. akt I CSK 310/11), dotyczącym sprzecznego z prawem regulaminu kredytów hipotecznych, przewidującego zasadniczo dowolne kształtowanie poziomu odsetek przez bank. (Tomasz Konieczny, „Gazeta Podatkowa” z 19 lutego 2012 r., również dziennikarz Gazety Wyborczej Maciej Samcik na swoim blogu).

Nie znalazłem kopii orzeczenia w zbiorach prawniczych, wystąpiłem więc do Sądu Najwyższego o przesłanie orzeczenia jako informacji publicznej. Dostałem kopię tego samego dnia – drogą elektroniczną od Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego. Zaczynając studia lata temu nie myślałem, że doczekam się dnia, w którym będę korespondował z Sądem Najwyższym drogą elektroniczną…

Treść orzeczenia udostępniam we wpisie:  I CSK 310/11 i inne orzeczenia

Czytaj dalej »

Nieuczciwa konkurencja

Znalazłem bardzo lakoniczne omówienie problemu nieuczciwej konkurencji pod tym adresem.

Mały błąd: „[…] wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług (nie chodzi tu o podrabianie cudzych towarów, co stanowi odrębny czyn nieuczciwej konkurencji, ale o posługiwanie się w obrocie nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi np. jakości, ilości lub cech danego produktu) […]” – chodzi o art. 10 ustawy; wygrywaliśmy dziesiątki procesów z tego artykułu w przypadku ‚podrabiania’.

Kopiowanie treści strony internetowej

Z jednej strony to zabawne obserwować, jak ktoś kopiuje treść strony internetowej prawnika specjalisty ochrony własności intelektualnej, z drugiej strony nie jest to śmieszne. Co jakiś czas zauważam używanie CTRL + C wobec treści. Mimo wszystko – odradzam…

Ważny wyrok Sądu Najwyższego w sprawie opłat półkowych – I CSK 147/12

Jakiś czas temu rozpisywano się o wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie  z dnia 28 października 2011 r., sygn. akt VIA 392/11, twierdząc, że jest on oznaką zmiany podejścia sądów do kwestii opłat półkowych. Wydaje się jednak, że nie był zmianą podejścia nawet w tym sądzie, skoro inne składy sędziowskie tegoż sądu rozstrzygały w tym samym czasie zgoła inaczej.

Sąd Najwyższy zajął się apelacją od tego wyroku, i w wyroku z dnia 26 października 2012 r., sygn akt I CSK 147/12 uchylił rozstrzygnięcie niższej instancji.

artykułu: „Swoboda umów ma granice, jedną z nich są rygory ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – wskazał w uzasadnieniu sędzia Zbigniew Kwaśniewski. –  SN w tym składzie uważa, że art. 14 ust. 1 pkt 4 ustanawia domniemanie, że opłata inna niż marża stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Na sieci ciąży  zatem obowiązek wykazania, że pobierała ją za konkretne usługi.”

A dla przypomnienia, link do artykułu prasowego „Opłaty półkowe dozwolone” – raczej niedozwolone.

Update: Jeszcze w 2015 r. czytam o tym wyroku SA. Panowie obrońcy opłat, polecam odświeżyć zbiory orzeczeń.

Strona 21 of 21« Pierwsza...10...1718192021