ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Istota opłat półkowych

Absolutnym błędem jest myślenie że opłaty półkowe pobiera się za konkretne miejsce na półce albo za świadczenie.

Dostałem taki email od studenta:

„Szanowny Panie,

piszę z uprzejmą prośbą w sprawie tzw. opłat półkowych.
Skoro jest to praktyka nielegalna, to dlaczego rzeczywistość nie uległa zmianie i nadal produkty markowe, reklamowane i droższe nadal są na wysokości wzroku i często mają dedykowane miejsca (czy tzw. standy) w sklepach (małych i dużych)?
Jeśli chciałabym wprowadzić do sieci marketów swój produkt i wybrać sobie najlepsze miejsce na półce, to co bym usłyszała od sieci? Że ktoś je już zajął na najbliższy rok i mogę się licytować z nim za rok?”
Moja odpowiedż:
„Opłaty półkowe nie dotyczą produktów markowych, liderów rynkowych.

Płacą średni i mali polscy dostawcy.

Nie płacą za eksponowanie czy reklamę tylko za to ze w ogóle znajdują sie w ofercie sklepu.

Nie płaci się za najlepsze miejsce na polce.

Proszę nie wchodzić w pułapkę myślenia ze opłata wiąże się z czymkolwiek oprócz bardzo kruchej współpracy polegającej na deklaracji chęci kupowania produktów od dostawcy.

Duży zagraniczny dostawca ma swoje standy, swoje reklamy i głownie przejmują sie konkurencja a nie kontrahentami.

Produkty w najlepszych miejscach w sklepach to są to produkty które są a) liderami rynkowymi dzięki olbrzymim nakładom producentów w niezależną reklamę b) produktami własnej marki sklepów (produkowanymi przez dużych i średnich producentów po cichutku).”

Rabaty Biedronki i eksperci

Ciekawy artykuł o praktykach Biedronki.

„Prosimy o przedłożenie oferty dodatkowego rabatu w wysokości 1,8 proc. na cały asortyment marki własnej sprzedany do JMP w styczniu i lutym 2016 r. – kończy się mail, który mieli dostać dostawcy Biedronki. Sieć prosi o rabat, ale de facto jest to żądanie – twierdzą eksperci. I apelują o szybkie zabronienie takich praktyk.”

Trudno mi uwierzyć żeby Biedronka rozesłała takie pismo do wszystkich odbiorców… Czyjaś głowa powinna polecieć za powtórzenie manewru Tesco.

Ci eksperci to jednak nie tacy wspaniali eksperci, „Panowie przypominają, że ministerstwo rolnictwa pracuje nad przepisami regulującymi kwestie związane z rabatami i umowami na linii producent-sprzedawca. Mają one przeciwdziałać takim mechanizmom, jak m.in. opłaty półkowe. Polegają one na pobieraniu pieniędzy od producentów za samo wprowadzenie produktu do sklepów czy za pojawienie się w gazetce reklamowej. Podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu unijnych krajach.” – tak? W jakich krajach? Naprawdę chciałbym wiedzieć. Polska jest awantgardzie.

A fatalny głupi projekt z zeszłego roku tylko umocni sieci handlowe z powodów o których już pisałem.

Nie potrzebujemy nowej ustawy!

„Resort rolnictwa przygotowuje specjalną ustawę, która ma wyeliminować nieuczciwe praktyki, jakie sieci handlowe stosują wobec dostawców. Ministerstwo z takim projektem chce zdążyć jeszcze przed wprowadzeniem podatku obrotowego od sprzedaży detalicznej.” – ojeju ojeju i ojeju.

Doskonale sobie radzimy z opłatami półkowymi przed sądami powszechnymi w sytuacji w której dostawca chce powalczyć z siecią.

Pisałem już o bzdurnym fatalnym projekcie poprzedniego rządu, pisanym chyba przez prawników sieci handlowych.

Ciarki mi przechodzą czytając komunikat i wypowiedzi.

„Analizowane są dobre praktyki prawne i funkcjonalne w krajach Unii Europejskiej, a także propozycje rozwiązań zgłoszone przez krajowe organizacje branżowe.” – POLSKA JEST LIDEREM W TYM ZAKRESIE.

„Będziemy się wzorować na rozwiązaniach innych krajów, np. Francji – powiedział wiceminister” – Francuski rolnik chciałby mieć swoją ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

„Wiceszef rolnictwa zaznaczył, że za poprzedniego rządu była podejmowana próba uregulowania relacji przetwórstwo-handel w postaci pracy nad kodeksem dobrych praktyk. Nic z tego nie wyszło. W naszych warunkach raczej takie porozumienia będzie trudne – ocenił.” – „Kodeks dobrej praktyki” będzie katalogiem opłat półkowych. Doskonała obrona dla sieci handlowych.

„Np. Polska Izba Mleka szacuje, że sieci pobierają nawet 30 różnych dodatkowych opłat za sprzedaż towaru, m.in. jest to opłata tzw. półkowa, czyli opłata za umieszczenie produktu na określonym miejscu.” – CO? Opłatami półkowymi są wszelkie dodatkowe opłaty za sprzedaż towaru.

Chcecie poprawić los dostawców?

  • Termin przedawnienia 10 lat.
  • Zakaz stosowania klauzuli arbitrażowej.
  • Zakaz zrzeczenia się roszczeń.
  • 3x odszkodowanie za pobieranie opłat.
  • Odsetki naliczone od daty pobrania opłaty.

Gwarantuję że opłaty półkowe znikną z polskiego rynku w ciągu roku.

Update: O jeju. I o jeju, jeju.

Opłaty półkowe a podatki

„Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 16 lutego 2016 r. (sygnatura IPPB1/4511-1457/15-2/AM) zgodziła się ze stanowiskiem podatniczki co do kwot będących równowartością poniesionych opłat. Urzędnicy potwierdzili, że zwrócone opłaty półkowe należy uznać za przychód z działalności gospodarczej i rozliczyć na takich zasadach, jak rozliczana była działalność gospodarcza.

Ale inaczej – jak zastrzegli urzędnicy – należy potraktować odsetki, naliczone od tych opłat i przekazane podatniczce.” – hmm.

Co do odsetek chyba się zgadzam. Co do głównej kwoty – przy roszczeniu odszkodowawczym nie należy się podatek.

Proszę porozmawiać ze swoimi księgowymi.

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych

Chciałbym wszystkim klientom jak i potencjalnym klientom przypomnieć o tym że w przypadku opóźnionej płatności faktury (60 dni od otrzymania, niezależnie od umownych terminów płatności – NAPRAWDĘ UMOWA NIE MA TU ZNACZENIA) – należy się 40 EURO od każdej płatności (czyli de facto faktury) zgodnie z brzmieniem ustawy.

Jeżeli wystawiliśmy 3.000 faktur, termin płatności z umowy wynosił 120 dni, odbiorca płacił mniej więcej po 110 dniach, należy się nam 120.000 EURO.

Naprawdę.

 

 

Afera półkowa

Temat łapówkarstwa kupców jest doskonale znany wszystkim osobom zajmującym się handlem w Polsce, w tym prawników.

I sięci i handlowcy biorą łapówki.

Podatek od marketów

jest fatalnym, głupim i nielegalnym pomysłem który tylko uderzy w dostawców.

Sieci handlowe nie przerzucą ciężar podatku na klientów, nie wezmą na siebie i obciążą dostawców żądaniami ponoszenia opłat lub obniżką cen produktów.

Nadto jest podatkiem nielegalnym pod prawem europejskim bo jego celem jest ‚ograniczenie rozwoju zagranicznych sieci’ – nie rozumiem jak w 2015 r. nie można rozumieć że w UE nie wolno dyskryminować nawet pośrednio przedsiębiorstw z innych krajów Unii. Jak politycy mogą twierdzić  ze, „Nowy podatek – według PiS – ma również przeciwdziałać ekspansji zagranicznych sieci handlowych”  a uważać że nie jest formą dyskryminacji? ETS złapie was za słowa.

 

„Opłaty półkowe funkcjonują za zgodą dostawców”

Krótki wywiad z prezesem Agencji Rynku Rolnego.

„Według niego, konsolidacja branży spożywczej pozwoliłaby skuteczniej bronić jej interesów.

UOKiK został stworzony, aby na rynku nie było cen dumpingowych, monopoli, aby nie było nieuczciwej konkurencji. Taka jest rola UOKiK. Ma stać na straży stosunków gospodarczych i handlowych. Uważam, że instytucja ta nie potrzebuje już nowych uprawnień. Wystarczy jeśli będzie należycie stosować i egzekwować te uprawnienia, które ma już obecnie – powiedział prezes Szatkowski.” (O! Co na to powie PSL?)

Strona 4 of 21« Pierwsza...23456...1020...Ostatnia »