ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Coś o bonusach, premiach

Przy okazji czytania wyroków, znalazłem ciekawy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2016 r., II CSK 123/15:

„Wśród orzeczeń zawierających wypowiedzi kwalifikujące rabat posprzedażowy jako opłatę niedozwoloną w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. wymienić należy wyroki: z dnia 12 czerwca 2008 r. III CSK 23/08 (OSNC-ZD 2009/1/14), z dnia 23 października 2014 r. I CSK 597/13 (Glosa 2015/2/80-89) i I CSK 615/13 oraz z dnia 16 stycznia 2015 r. III CSK 244/14 (nie publ.). W innych wypowiedziach Sąd Najwyższy zajął stanowisko odmienne, traktując rabat posprzedażowy czy też premię pieniężną liczną od obrotu jako mechanizm kształtujący cenę, a zatem uchylający się spod kwalifikacji jako opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży. Pogląd taki został wypowiedziany m.in. w wyrokach: z dnia 20 lutego 2014 r. I CSK 236/13, z dnia 6 czerwca 2014 r., III CSK 228/13, z dnia 17 kwietnia 2015 r. I CSK 136/14 (nie publ.).

Podniesionej kwestia dotyczy podjęta po wydaniu zaskarżonego wyroku uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2015 r., III CZP 73/15 (Biul. SN 2015, Nr 11, poz. 9), w której orzeczono, że w stosunkach handlowych między nabywcą prowadzącym sieć sklepów a dostawcą nie jest wyłączone uznanie zastrzeżonej w umowie premii pieniężnej uzależnionej od wielkości obrotów za rabat posprzedażowy niestanowiący opłaty przewidzianej w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.”

Bardzo ważna teza: „Przyjęcie, iż rabaty (i podobne) mieszczą się, co do zasady, poza katalogiem opłat objętych zakresem art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. nie oznacza generalnie ich wyłączenia spod kontroli sądu również na gruncie tego przepisu.” (!)

Dalej o premiach pieniężnych i bonusach

Kolega mi podesłał ciekawy wyrok z Krakowa, ewidentnie z udziałem Tesco, Sąd Apelacyjny w Krakowie I ACa 90/15 z dnia 4 kwietnia 2015 r. (wystarczy kliknąć link)

„[Ustalenia Sądu Okręgowego] Natomiast opłata stanowiąca procent obrotów istotnie jednoznacznie obniża cenę towarów sprzedawanych przez powoda o wskazany procent, co oznacza, że jest legalnym upustem od umówionej wcześniej ceny. Zdaniem Sądu art. 15.1 punkt 4 u.z.n.k. ogranicza swobodę stron tylko w zakresie sposobu konstrukcji cennika. Mianowicie musi on być skonstruowany w sposób pozwalający na jednoznaczne ustalenie marży przedsiębiorcy handlowego. Skoro marża jest różnicą między ceną towaru na półce sklepowej i ceną, po jakiej kupił go przedsiębiorca handlowy od swojego dostawcy, to przedsiębiorca handlowy może zaopatrywać się tylko wg jednoznacznie określonej ceny jednostkowej.

[Sąd Apelacyjny] Odnośnie pobierania przez stronę pozwaną bonusu za przekroczenie wskazanego w umowie progu obrotów, problem jest o wiele bardziej skomplikowany, o czym świadczy rozbieżne orzecznictwo sądowe w tej kwestii. W myśl najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego pobieranie przez kupującego dodatkowych premii pieniężnych, zwanych często rabatami czy bonusami posprzedażowymi nie musi być uznane za dodatkową – oprócz marży – opłatę półkową. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę co do zasady podziela ten pogląd. Znajduje on bowiem potwierdzenie w powszechnej praktyce obrotu, w którym często kupujący decydując się nabyć większą niż przeciętną ilość towaru- nawet w dłuższym okresie czasu – uzyskuje od sprzedającego swoisty upust.

Nie można się zatem zgodzić z apelującym powodem, że stosowanie tego rodzaju upustów oznacza zawsze „opłatę półkową”, choć w orzecznictwie wyrażono także stanowisko, że uzgodnienie w umowie, iż sprzedawca wypłaci kupującemu premię pieniężną z tytułu osiągnięcia nawet określonej wielkości sprzedaży oceniać należy jako udzielenie tzw. rabatu posprzedażowego, mieszczącego się w kategorii rabatu wskazanego w art. 15 ust. 1, pkt 4 u.z.n.k. (wyrok SN z dnia 20 lutego 2014 r., sygn. akt I CSK 236/13, niepubl.).

W realiach niniejszej sprawy, w kontekście współpracy stron w okresie poprzednim – z braku odmiennych twierdzeń stron oraz inicjatywy dowodowej – Sąd uznał, że z uwagi na stosunkowo wysoką wartość bonusu (19,5 %, w odniesieniu do cen hurtowych wynoszących z reguły kilka procent – fakt powszechnie znany), ustalony próg obrotów na poziomie 20.000 zł jest zbyt niski, aby uznać, iż spełnia on kryterium ekwiwalentności w kontekście średnich obrotów miesięcznych w roku 2011r sięgających 100.000 zł. Z tej przyczyny Sąd uznał, że dopiero po przekroczeniu wartości obrotów na poziomie 50.000 zł (około połowy rzeczywiście zaistniałych obrotów) można mówić o wzajemnej korzyści stron, co uprawnia pozwaną do naliczenia przedmiotowego bonusu. Ustalenie bonusu na rażąco wysokim poziomie, czy też wskazanie progu obrotów na oczywiście zaniżonym poziomie należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające interes kontrahenta w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. a nawet sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Omawiana kwestia przypomina problem „lichwiarskich odsetek” umownych rozstrzygany na gruncie kodeksu cywilnego w okresie przed wejściem w życie art. 359 § 2 (1) k.c.”

Argumentacja ciekawa choć nie zgadzam się z tym że od pewnego progu bonus obrotowy jest legalny i uczciwy.

Niemniej jednak może to będzie argument dla osób walczących z premiami pieniężnymi, bonusami i ‚rabatami pospredażowymi’.

Pisałem jużtroszkę‚ o tym problemie.

 

Rabat retro czyli premia pieniężna inaczej no i Europa

Będę musiał się szczegółowo ustosunkować się do tego artykułu w najbliższej przyszłości.

W kontekście powyższych prac Komisji Europejskiej warto zastanowić się już obecnie nad ewentualną zmianą art. 15 ust. 1 pkt 4 potwierdzającą, że wolnorynkowe mechanizmy rabatów obrotowych, w tym rabatów retroaktywnych, nie stoją w sprzeczności z ustawowymi zasadami uczciwej konkurencji.” – Trybunał Konstytucyjny się nie zgadza a praktyki sieci handlowych zaczynają wzbudzać sprzeciw nawet w UK, najbardziej laissez fair kraju UE.

Może zacytuję Zieloną Księgę.

Uczciwa praktyka mogłaby przewidywać konieczność uzgodnienia przez strony umowy, że każda z nich przyjmuje odpowiedzialność za swoje własne ryzyko i nie będzie podejmować nieuzasadnionych prób przeniesienia swojego ryzyka na drugą stronę. Strony umowy powinny uzgodnić warunki regulujące ich wkład we działalność własną drugiej strony lub jej działalność promocyjną. Opłaty za zasadne usługi powinny odpowiadać ich wartości. Uczciwa praktyka mogłaby również przewidywać, że w przypadku uzgodnienia przez obie strony opłat za przyjęcie towarów do sprzedaży, opłaty te powinny być współmierne do ponoszonego ryzyka. Strony umowy nigdy nie powinny żądać zapłaty za niezrealizowane usługi czy też niedostarczone towary oraz nigdy nie powinny żądać płatności rażąco odbiegających od wartości/kosztów świadczonej usługi.” – tutaj.

„Bonusy od obrotu jako niedozwolone opłaty za przyjęcie towaru”

Niezły artykuł w RP (płatny ale warty 3 zł).

„W efekcie sieci handlowe twierdzą, że pobierane przez nie bonusy od obrotu pomniejszają ostateczną cenę nabywanych towarów i w związku z tym stanowią element marży handlowej. Powyższa argumentacja nie ma racji bytu.”

„Powyższe argumenty są niezasadne z trzech powodów. Po pierwsze, czyny nieuczciwej konkurencji w żaden sposób nie mogą być zalegalizowane wolą stron (wyrok Sądu Apelacyjnego 
w Poznaniu z 4 września 2013 r., sygn. I ACa 507/2013).”

Strona 1 of 11