ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 22 402 66 43, tel. kom. +48 513 468 655
fax: +48 22 402 66 43
dustin@dustinducane.com

„Donieś na siebie”

Super Express i Inn Poland trochę błędnie piszą o projekcie ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji.

SE: „Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzyć przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji… Projekt ustawy został przyjęty w związku z tym, że musimy dostosować obowiązujące przepisy do dyrektywy Unii Europejskiej. Poszerza on zakres odpowiedzialności za szkody, które zostały wyrządzone w wyniku naruszenia zasad konkurencji oraz reguluje zasady dochodzenia roszczeń przez poszkodowanych.

Propozycja ministra sprawiedliwości wzbudza jednak kontrowersje, a zwłaszcza zapis, zgodnie z którym oskarżony sam powinien dostarczyć obciążające siebie dowody. Projekt zakłada, że powód będzie mógł złożyć wraz z pozwem do sądu lub w drodze postępowania sądowego wniosek o wyjawienie środka dowodowego. Taki pomysł stanowi nowość w stosunku do obowiązujących przepisów.”

Błąd! Projekt nie dotyczy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji! Projekt nie dotyczy tej ustawy w zakresie dowodów! Projekt minimalnie zmienia uznk ale w nieistotny sposób.

Innpoland: „– To zdecydowanie jest novum, dotychczasowa procedura cywilna przewiduje możliwość wnoszenia przez stronę prośby o zobowiązanie drugiej strony przedłożenia określonych dowodów, które są w posiadaniu tego podmiotu. Natomiast nie ma żadnych sankcji za ich nieprzedłożenie. Można do tego podchodzić z pewnym dystansem, bo jest generalna zasada – nawet w prawie karnym – że można odmawiać zeznań, które mogłyby nam szkodzić – mówi Modzelewska-Wąchal”

Tu bym polemizował, nie można odmawiać wydania dowodu.

 

„TFI zgodziły się na opłaty półkowe”

Ciekawy artykuł o opłatach półkowych przy TFI (Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych).

Płacenie za wejście na rynek (opłata półkowa nie ma niczego wspólnego z rozmieszczeniem i położeniem towaru na półce, wbrew nazwie. ACZKOLWIEK preferowany dostawca, czyli gigant albo mały który płaci najwięcej, będzie preferowany w wyborze miejsc w sklepie – a od miejsca na półce dużo zależy)

Opłata półkowa po angielsku to front-loading fee albo kick-back fee.

„Z zebranych przez nas informacji wynika, że zaproponowały dwie opłaty. Pierwsza to 100 tys. zł rocznie od TFI, druga — 1 tys. zł miesięcznie za każdy sprzedawany przez Analizy fundusz tego TFI. Przykładowo, TFI oferujące przez Analizy pięć funduszy płaciłoby dystrybutorowi 160 tys. zł rocznie. Gdyby funduszy było 10, kwota wzrosłaby do 220 tys. zł. — Model, w którym trzeba komuś zapłacić za samo wejście do jego sieci dystrybucji, a potem płacić jeszcze za każdy indeks produktowy, to klasyczna opłata półkowa, jaka kiedyś funkcjonowała w supermarketach — ocenia Andrzej Gartner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności.”

Pod aktualnym prawem taka opłata półkowa nie jest wprost zakazana bo w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mowa jest o ‚towarze’. Inwestycja nie jest towarem.

Ale mam pomysł na takie kick-backi, art. 3 ustawy i analogia.

 

 

Korupcja a Kaufland a opłaty półkowe

Korupcja w Kaufland.

Artykuł.

A to ciekawostka. Handlowcy biorą łapówki a sieci biorą nielegalne opłaty półkowe? Skandal. Skandal. List do premiera. Do Trybunału. Do Sądu Najwyższego.

Coś z Berei.

„Jak wyjaśnił, wszystkie swoje decyzje dotyczące dostawców mógł podejmować dopiero po konsultacji i pisemnej akceptacji przełożonych.

– Nigdy nie żądałem gratyfikacji finansowych. Nie było takich sugestii ani próśb. Jeśli dostawcy przekazywali jakieś kwoty to był to tylko wyraz ich wdzięczności wobec faktu, że działałem sprawnie w interesie dostawców, jak i w interesie firmy Kaufland, przez którą za bardzo dobre wyniki byłem też nagradzany – powiedział Paweł S.

Te opłaty za półki pobierano jako opłaty marketingowe, bo w ten sposób były one zgodne z prawem (…) To był sposób na ukrycie opłat wejściowych nowych produktów – mówił oskarżony, który w sieci Kaufland odpowiadał za asortyment napojów i alkoholi.”

„Pełnomocnicy sieci handlowych występują w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.” – czyli Kaufland potwierdza że handlowcy brali łapówki? Ciekawe.

Artykuły o mojej ulubionej ustawie

„Rządowy projekt ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej czeka na drugie czytanie w Sejmie. Celem zaprojektowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przepisów jest eliminacja nieuczciwych praktyk w handlu artykułami spożywczymi i rolnymi.

„Należy mieć świadomość, że nieuczciwe praktyki to przede wszystkim presja na uzyskanie jak najniższej ceny od nabywcy, a to z pewnością będzie się odbijać na niskiej jakości żywności oferowanej konsumentowi” – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy. Resort chce też, żeby nowe prawo „wypleniło” tzw. opłaty półkowe, które często każą sobie płacić duże markety.” – artykuł.

„Producenci żywności też dalecy są od euforii. Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności mówił, że dostawcy popierają ustawę, choć uważają ją za spóźnioną o nawet kilkanaście lat, a w obecnym kształcie nawet mogącą wywołać negatywne konsekwencje. Producenci uważają, że zakres działania ustawy jest mało precyzyjny. Uwagi mają też do przyjętej definicji przewagi kontraktowej.”

Patrz tez tu.

„Upadek małych polskich firm, dalsza monopolizacja rynku i spadek produkcji – to obawy wynikające z ustawy o przewadze kontraktowej. Pomysł PiS tak się nie spodobał branży handlowej, że zjednoczył przeciwnych sobie przedstawicieli małych sklepów, polskich średniaków i zagranicznych sieci handlowych. Wszyscy boją się gigantycznych kar nawet za nieumyślne winy.” – no tak, straszą przedstawiciele sieci handlowych.

„Wszyscy są zdania, że ustawa zaszkodzi nie tylko sklepom, ale także producentom. Twierdzą, że duzi gracze będą się bali podpisywać umowy handlowe z polskimi firmami w obawie przed karami. W konsekwencji większe zakupy robić będą poza Polską.” – nieprawda, Panowie, tendencyjnie piszecie. Ja byłem na spotkaniu w Ministerstwie Rolnictwa, a wy?

„- Widzimy nadmierną koncentrację na rynku spożywczym. Rolą państwa jest działanie antymonopolistyczne. Mamy już dziś jeśli nie monopole, to oligopole. Sam pomysł na ustawę nie jest niczym złym, ale chodzi o jej doprecyzowanie. Kary mogą być niewspółmierne do czynu. Takie ryzyko jest bardzo realne – mówi Radosław Żydok z Fundacji Republikańskiej” – tak? A czytał Pan ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów? Wszystkie zarzuty rozbijają się o to że nowa ustawa jest kopią funkcjonującej ustawy (i prawa europejskiego).

Może się przyda nowa ustawa jeżeli Sąd Najwyższy nie ujednolici swojego stanowiska i nie obroni rolników…

Moje wypowiedzi, 1, 2, 3, 4, 5.

Dziwny wyrok Sądu Najwyższego

„Ciężar wykazania, że sieć pobiera bezprawne opłaty za dopuszczenie towaru do sprzedaży, obciąża firmę, która go dostarczyła.”, wyrok Sądu Najwyższego  I CSK 651/15 (Carrefour).

Co zaprzecza całej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych:

Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w wyroku z dnia 13 października 2010 r., I ACa 707/10, odniósł się do kwestii konieczności wykazania utrudniania dostępu do rynku jako przesłanki czynu nieuczciwej konkurencji: „Wskazanie w przepisie art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. jako formy utrudniania dostępu do rynku pobierania innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży ma ten skutek, że w przypadkach stanów faktycznych objętych hipotezą tej normy, nie jest konieczne dodatkowo wykazywanie, iż nastąpiło w jego wyniku utrudnienie dostępu do rynku. Sam ustawodawca przesądził bowiem, że tego rodzaju, stypizowane (»nazwane«) ustawowo zachowanie staje się, per se, czynem niedozwolonej konkurencji, a więc, że utrudnia ono dostęp do rynku (por. cyt. wyżej wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2006 r. w spr. II CK 378/05 oraz C. Banasiński, M. Bychowska, op. cit., str. 12-13, T. Skoczny, w: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Komentarz pod red. J. Szwaji, Wyd. C. H. Beck, W-wa 2006, str. 562-563).”.

„Ustawodawca poprzez samo stypizowanie czynów w art. 15 uznk wskazał, że stanowią one formę »utrudniania dostępu do rynku«. Zbędne jest każdorazowo wykazywanie tej przesłanki, a wystarczając jest przedstawienie faktów świadczących o pobieraniu innych niż marża opłat handlowych za przyjęcie towaru […] Dostęp do rynku rozumiany jest w doktrynie jako swoboda wejścia i wyjścia na rynek, oraz oferowania na nim swoich towarów i usług. Ustawodawca poprzez samo stypizowanie czynów w art. 15 uznk wskazał, że stanowią one formę »utrudniania dostępu do rynku«. Zbędne jest każdorazowo wykazywanie tej przesłanki, a wystarczając jest przedstawienie faktów świadczących o pobieraniu innych niż marża opłat handlowych za przyjęcie towaru.” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 marca 2011 r., I ACa 1162/2010, LexPolonica nr 2607449).

„Pośrednie korzyści powoda z utrzymania, czy wzrostu stanu sprzedaży dostarczanych przez niego produktów w żadnym razie nie legalizowały praktyki ich pobierania w sytuacji, w sytuacji gdy art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji bezwzględnie ogranicza świadczenie należne ze sprzedaży cudzych produktów do samej tylko marży. Zwiększenie zysków strony pozwanej, odbywało się kosztem jej dostawcy, którego zyski uzyskane ze sprzedanych już produktów były zmniejszane o wartość tych opłat, przy czym brak było ekwiwalentnego świadczenia strony pozwanej na rzecz powodów.” (Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 3 lutego 2012 r., sygn. akt I ACa 1363/11)

Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 2 października 2012 r., sygn. akt I ACa 864/12, „Praktyka stosowana przez stronę pozwaną wobec strony powodowej stanowiąca czyn nieuczciwej konkurencji, była zgodnie z art. 3 ust. 1 u.z.n.k także czynnością sprzeczną z dobrymi obyczajami. Nie sposób bowiem, na gruncie niniejszej sprawy stwierdzić, że działanie strony pozwanej nie narusza interesu strony powodowej, która zmuszona była uiszczać stronie pozwanej opłaty za usługi, które bezpośrednio przyczyniały się do zwiększenia obrotu i w konsekwencji zysku przede wszystkim strony pozwanej, a które nie miały bezpośredniego przełożenia przede wszystkim na zakres świadczonych jej usług, a także osiąganych przez nią wyników finansowych. Należy zauważyć, że postępowanie przedsiębiorcy polegające na pobieraniu opłaty za przyjęcie towaru do sklepów celem sprzedaży jest sprzeczne z klauzula dobrych obyczajów, która jest wystarczającą podstawą do zakwalifikowania postępowania przedsiębiorcy jako czynu nieuczciwej konkurencji (por. wyrok SN z 9.01.2008, II CK 4/07 Lex 371787). Sam fakt pobierania opłat innych niż marża handlowa (przesłanka art. 15 ust.l pkt 4 u.z.n.k) stanowi utrudnienie dostępu do rynku, stąd w przypadku wykazania tego faktu (jak to miało miejsce w omawianej sprawie) zwalnia uprawnionego od udowadniania, że stanowi to czyn nieuczciwej konkurencji.”

„Zarazem uznać należy, mając na uwadze w szczególności pozycję ekonomiczną obu stron, wielkość ich przedsiębiorstw i wynikające stąd możliwości organizacyjne i logistyczne, że pobieranie od powoda opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży stanowiło delikt nieuczciwej konkurencji polegający na utrudnianiu powodowi dostępu do rynku. W tym kontekście przywołać należy stanowisko wyrażone w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 378/05, LEX nr 172222, zgodnie z którym zastrzeganie dodatkowych opłat przez przedsiębiorcę handlowego za samo to, że kupowane od dostawcy towary znajdą się w sprzedaży w sklepach należących do tego przedsiębiorcy, utrudnia w sposób oczywisty dostęp do rynku i w ten sposób narusza dobre obyczaje handlowe, o których mowa w art. 3 ust. 1 u.z.n.k. Tym samym w świetle art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji działanie to stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. W efekcie niezasadne są podnoszone w apelacji zarzuty naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 czerwca 2013, sygn. akt I ACa 1/13)

„Przyjmując bowiem, że obie strony osiągały zysk we wzajemnych relacjach handlowych, który zależał wprost proporcjonalnie od wysokości obrotów, nakładanie tylko na jedną ze stron stosunku zobowiązaniowego obowiązku dodatkowego premiowania strony przeciwnej, należałoby uznać za działanie utrudniające dostęp do rynku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 marca 2013 r., I ACa 48/13, LEX nr 1353913).” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 marca 2014 r., sygn. akt I ACa 48/14)

„Natomiast konstrukcja przedmiotowego przepisu wskazuje, że istotą czynu nieuczciwej konkurencji z art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. jest utrudnianie dostępu do rynku poprzez sam fakt pobierania opłat innych niż marża za przyjęcie towaru do sklepu i bez znaczenia jest, czy towary te można było zbyć innemu przedsiębiorcy oraz czy zbycie towarów przedsiębiorcy stosującemu takie opłaty jest mniej lub bardziej opłacalne ekonomicznie dla dostawcy niż zbycie innemu przedsiębiorcy (C. B., M. B., „Utrudnianie dostępu do rynku poprzez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towarów do sprzedaży”, Przegląd Prawa Handlowego, nr 4 z 2008 r.).” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 22 lipca 2014 r., sygn. akt I ACa 142/14)

„Wskazane w tym przepisie formy utrudniania dostępu do rynku nie wymagają wykazywania, że takie utrudnienie nastąpiło, ponieważ tego rodzaju w ustawie określone, stypizowane („nazwane”) zachowanie zostało już z woli ustawodawcy uznane za czyn nieuczciwej konkurencji, polegający na utrudnianiu dostępu do rynku… Rację ma Sąd odwoławczy, że za ekwiwalent z tytułu pobieranego przez pozwaną rabatu nie można uznać zobowiązania się pozwanej do „promowania produktów firmy P. poprzez eksponowanie na swoich regałach wystawienniczych”, ponieważ niezbędnym wręcz elementem oferowania klientom towaru w stacjonarnym obiekcie handlowym jest jego umieszczenie na półce sklepowej, a sama pozwana nie wskazała, na czym szczególnym miałaby polegać dokonywana przez nią promocja, poza eksponowaniem towarów na regałach wystawienniczych.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., sygn. akt III CSK 244/14)

Również wyrok SA w Warszawie z 9.8.2012 (I ACa 66/12), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Krakowie z 5.10.2012 (I ACa 891/12), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Warszawie z 5.3.2013 (I ACa 1040/12), wyrok SA w Warszawie 25.11.2011 (I ACa 465/11), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Warszawie z 20.12.2011 (I ACa 601,11),  Lex 1143495, wyrok SA w Lublinie z 25.1. 2012 (I ACa 639/11), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Poznaniu  z 29.6.2010 (I ACa 469/2010), LexPolonica 3997740, wyrok SA w Krakowie z 2.10.2012 (I ACa 864/12), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Warszawie z 15.3.2011 (I ACa 1162/2011), LexPolonica 2607449, wyrok SA w Warszawie z 23.10.2012 (I ACa 346/12), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Krakowie (I ACa 993/12), orzeczenia.ms.gov.pl (dostawca wykazał utrudnienie i wygrał), wyrok SA w Warszawie z 5.3.2013 (I ACa 1059/12), orzeczenia.ms.gov.pl, wyrok SA w Warszawie z 12.3.2013 (I ACa 1119/12), orzeczenia.ms.gov.pl

Nie jest to uchwała ale aberracyjny wyrok Sądu Najwyższego.

Również wiem że kilka dni później po tym wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie z Carrefour pominął ten dziwny wyrok.

„Klient nasz pan, czyli tanio i dobrze”

Przeczytałem niezły krótki artykuł o opłatach półkowych i relacjach dostawców produktów żywnościowych z sieciami.

Nie zgadzam się z pewnymi twierdzeniami ale niemniej jednak zacytuję:

„Nie musimy się obawiać, że nasze portfele znacznie odchudzi zaplanowany przez rząd PiS podatek od sieci handlowych. Nikt nie ma złudzeń, że detaliści odważą się na znaczące podwyżki cen. Nie należy się też spodziewać, że wezmą całą daninę na siebie. Wzrośnie natomiast jeszcze bardziej presja na przetwórców, którzy już teraz płacą za wojnę między sieciami handlowymi. Na co dzień nie zaprzątamy sobie tym głowy, kupując czekoladę czy napój w promocji.

Na szczęście dla przetwórni równocześnie z pracami nad podatkiem od sieci Ministerstwo Rolnictwa przygotowuje regulacje, które mają ukrócić nieuczciwe praktyki detalistów.”

Na nieszczęście dostawców. Ustawa zalegalizuje opłaty półkowe.

SN znowu o premiach pieniężnych

Nowy wyrok w sprawie premii pieniężnych – opłaty półkowe pobierane kwartalnie lub rocznie z tytułu osiągnięcia pewnych progów obrotowych w danym okresie.

Obrońcy opłat półkowych bronią premie jako mechanizmy kształtowania cen, jako ‚rabaty’.

Ja widzę opłaty pobierane bez żadnego, nawet pozornego, tytułu.

„Uchwała taka o sygn. akt III CZP 73/15 została podjęta przez Sąd Najwyższy dnia 18 listopada 2015 r. o następującej treści: „W stosunkach handlowych między nabywcą prowadzącym sieć sklepów a dostawcą nie jest wyłączone uznanie zastrzeżonej w umowie premii pieniężnej uzależnionej od wielkości obrotów za rabat posprzedażowy niestanowiący opłaty przewidzianej w art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.).”

Z treści uchwały i jej uzasadnienia wynika, że możliwe jest takie zastrzeżenie premii pieniężnej dla kupującego ze strony sprzedawcy rzeczy do dalszej odsprzedaży w obrocie między przedsiębiorcami, która jako rabat posprzedażowy nie będzie stanowić opłaty niedozwolonej w rozumieniu powołanych przepisów, lecz element ceny (marży). Jednakże z okoliczności zawarcia konkretnej umowy między stronami i źródeł pokrycia zastrzeżonej premii może się ona okazać taką niedozwoloną opłatą wtedy, jeżeli rabat będzie „zakamuflowaną” opłatą pod postacią marży, tą marżą w rzeczywistości nie będąc.”

Kluczowy w rozpoznawanej sprawie art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. został wprowadzony, pomimo ogólnego art. 3 u.z.n.k. w celu zapobieżenia pobierania takich świadczeń przez nabywcę towarów przeznaczonych do dalszej ich odsprzedaży, które nie znajdują odzwierciedlenia w świadczeniach kontrahenta. Było to więc świadome i jednoznaczne, jak podkreśla się w piśmiennictwie zakazanie przez ustawodawcę dodatkowych opłat, jakie coraz powszechniej pojawiły się w relacjach dostawców z sieciami handlowymi.

Przenosząc poczynione uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy zauważyć należy, że zgodnie z ustaleniami faktycznymi, zawartymi w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego dowiedzione zostało nałożenie na sprzedawcę (powoda) dodatkowego świadczenia skutkującego w ostatecznym rozliczeniu rocznym obniżeniem należnego mu świadczenia pieniężnego, ale już poza zawartą umową (umowami) sprzedaży, a więc poza elementem ceny w tych umowach, gdyż na podstawie tzw. umowy ramowej (umowie o współpracy).”

Niech się dostawcy cieszą!

Najgorszy możliwy pomysł – wzmocniony

Pisałem już o tym że MARZENIEM sieci handlowych jest konkretne ustawowe uregulowanie współpracy z dostawcami, szczególnymi rolnikami, oderwane od analizowania konkretnych przypadków z zastosowaniem ogólnego wzorca uczciwości – czyli po prostu istniejące uregulowanie art. 15 ust. 1 pkt 4) ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Nie możemy patrzeć na zjawisko opłat półkowych i tym bardziej próbować zwalczać zjawiska za pomocą nazw opłat półkowych!

Zaprzecza to istocie sprawiedliwego i skutecznego prawa.

Nazwy zastosowane w liście Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz Krajowej Rady Izb Rolniczych nie mają żadnej definicji prawnej albo ogólnej definicji językowej (proszę sprawdzić czy ‚premia pieniężna jest definiowana w SJP) ani nawet specjalistycznej. Bez definicji, nie ma pojęcia i nie możemy zakazać zjawiska.

Zakażemy ‚premie pieniężne’? Dobrze, ja, jako prawnik sieci jutro zmienię nazwy opłaty na ‚opłatę XYZ123’. I tak mogę w nieskończoność bo nie ma definicji.

Wygrywam dla moich klientów dostawców prawie każdą sprawę o opłaty półkowe i nie rozumiem dlaczego musimy dać sieciom handlowym narzędzie legalizacji opłat półkowych.

Nie potrzebujemy nowej ustawy!

„Resort rolnictwa przygotowuje specjalną ustawę, która ma wyeliminować nieuczciwe praktyki, jakie sieci handlowe stosują wobec dostawców. Ministerstwo z takim projektem chce zdążyć jeszcze przed wprowadzeniem podatku obrotowego od sprzedaży detalicznej.” – ojeju ojeju i ojeju.

Doskonale sobie radzimy z opłatami półkowymi przed sądami powszechnymi w sytuacji w której dostawca chce powalczyć z siecią.

Pisałem już o bzdurnym fatalnym projekcie poprzedniego rządu, pisanym chyba przez prawników sieci handlowych.

Ciarki mi przechodzą czytając komunikat i wypowiedzi.

„Analizowane są dobre praktyki prawne i funkcjonalne w krajach Unii Europejskiej, a także propozycje rozwiązań zgłoszone przez krajowe organizacje branżowe.” – POLSKA JEST LIDEREM W TYM ZAKRESIE.

„Będziemy się wzorować na rozwiązaniach innych krajów, np. Francji – powiedział wiceminister” – Francuski rolnik chciałby mieć swoją ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

„Wiceszef rolnictwa zaznaczył, że za poprzedniego rządu była podejmowana próba uregulowania relacji przetwórstwo-handel w postaci pracy nad kodeksem dobrych praktyk. Nic z tego nie wyszło. W naszych warunkach raczej takie porozumienia będzie trudne – ocenił.” – „Kodeks dobrej praktyki” będzie katalogiem opłat półkowych. Doskonała obrona dla sieci handlowych.

„Np. Polska Izba Mleka szacuje, że sieci pobierają nawet 30 różnych dodatkowych opłat za sprzedaż towaru, m.in. jest to opłata tzw. półkowa, czyli opłata za umieszczenie produktu na określonym miejscu.” – CO? Opłatami półkowymi są wszelkie dodatkowe opłaty za sprzedaż towaru.

Chcecie poprawić los dostawców?

  • Termin przedawnienia 10 lat.
  • Zakaz stosowania klauzuli arbitrażowej.
  • Zakaz zrzeczenia się roszczeń.
  • 3x odszkodowanie za pobieranie opłat.
  • Odsetki naliczone od daty pobrania opłaty.

Gwarantuję że opłaty półkowe znikną z polskiego rynku w ciągu roku.

Update: O jeju. I o jeju, jeju.

Strona 1 of 512345