ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Dziwny artykuł – linia orzecznictwa ws. ciężaru dowodu

Nie podoba mi się ten artykuł.

Mam olbrzymie zastrzeżenia do tego artykułu i artykułów autorów z Rzeczpospolitej (przepraszam jeżeli pomieszałem we wcześniejszej wersji) z ex cathedra autorytatywnymi wypowiedziami.

Wyrwane z kontekstu cytaty i dość chaotyczne pomieszanie tematów cechują te artykuły. Potem czytelnik nie wie że jest inaczej (albo przynajmniej że są inne stanowiska).

W tym artykule powołuje się autor na ‚najnowsze rozstrzygnięcia’ – z 2016 r. Czyli wybrane orzeczenia sprzeczne z innymi i z 2016 r.

Nie można kategorycznie i sprzecznie z orzecznictwem pisać o rzekomym ‚nurcie’ na którym powołuje się autor.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w 2017 r.: „Pogląd ten [Powód nie musi wykazywać utrudnienia] należy uznać za utrwalony w orzecznictwie Sąd Apelacyjnego w Warszawie.” 

Poniżej moje uwagi z pisma procesowego z najnowszymi rozstrzygnięcia. Oczywiście pismo przedstawia moje stanowisko. Około 10%-20% orzeczeń (wg moich ocen) stoi w sprzeczności z tą linią orzecznictwa. Piszę artykuł o orzecznictwie, powołam się na różne stanowiska. Ale… Sąd Apelacyjny w Warszawie twierdzi że linia jest utrwalona…

FRAGMENT PISMA

Powód nie musi wykazywać utrudnienia dostępu do rynku o czym szeroko było mowa w pozwie na str. X.

Z zeznań cedenta pana X wynika że utrudnianiem dostępu do rynku było pobieranie ‘premii’ w sytuacji w której jego obroty i ceny produktów się nie zmieniały. Premie stanowiły bariery i znaczne ekonomiczne obciążenie.

 

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 2016 r., I CSK 651/16,„Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę skłania się do aprobaty wyrażonego już w judykaturze stanowiska, że przepis art. 15 ust. 1 u.z.n.k. określa jeden szczególny rodzaj (postać) czynu nieuczciwej konkurencji, którym z woli ustawodawcy jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności poprzez jedynie egzemplifikacyjnie określone zachowania wymienione w punktach 1-5 omawianego przepisu. Każde z tych przykładowo wskazanych zachowań zawsze utrudnia innym przedsiębiorcom dostęp do rynku. Wykazanie, że którekolwiek z tych przykładowych zachowań (ich katalog jest otwarty) wystąpiło w stanie faktycznym sprawy nie wymaga już dowodzenia, że w wyniku takiego zachowania nastąpiło utrudnianie przedsiębiorcy dostępu do rynku. To utrudnianie jest już określonym przez ustawodawcę stypizowanym, nazwanym, szczególnym czynem nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawną przesłanką, której wykazanie miałoby dopiero przesądzać o wystąpieniu takiego czynu (por. SN: z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14, niepubl.; z dnia 25 października 2012 r. I CSK 147/12, niepubl.).

Strona powodowa nie miała więc obowiązku dowodzenia że, w następstwie określonego w art. 15 § 1 pkt 4 u.z.n.k. zachowania strony pozwanej, nastąpiło utrudnianie stronie powodowej dostępu do rynku. [podkreślenie własne] Powoda, dochodzącego roszczenia o wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści (art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k.), obciąża natomiast ciężar dowodu wykazania, że zachowanie pozwanego polegało, między innymi na pobieraniu innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży.

W razie wykazania przez powoda wystąpienia takiego zachowania się strony pozwanej przesądza to już o dopuszczeniu się przez nią szczególnego czynu nieuczciwej konkurencji nazwanego przez ustawodawcę „utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku”, którego to „utrudniania” powód nie musi już wykazywać, bo jest to szczególna postać, a wręcz nazwa jednego z czynów nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawna przesłanka dla takiej jego kwalifikacji.”

Pogląd ten należy uznać za utrwalony w orzecznictwie Sąd Apelacyjnego w Warszawie. [podkreślenie własne] „Za wskazanym stanowiskiem przemawia bowiem nie tylko literalna wykładnia powołanego przepisu, ale przede wszystkim znaczenie oraz skutki zawartej w nim regulacji prawnej. Utrudnianie dostępu do rynku to nic innego, jak stawianie barier, przeszkód, które nie wynikają ani z rodzaju działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę oferującego nabywcom swoje towary albo usługi (strona podaży), ani też z uwarunkowań kształtujących zapotrzebowanie na dany towar albo usługi (strefa popytu), lecz są efektem nieuczciwych działań podejmowanych przez innych przedsiębiorców, które przykładowo zostały wymienione w kolejnych punktach art. 15 ust. 1 u.z.n.k. Działaniem takim jest pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży przez przedsiębiorcę zajmującego się jego dalszą sprzedażą, czyli pośrednika, zwłaszcza kierującego swoją ofertę do konsumenta, czyli odbiorcy finalnego.

Nie regulując wysokości marży i pozostawiając jej określenie prawom wolnego rynku, za czyn nieuczciwej konkurencji ustawodawca uznał każde działanie ograniczające przychody dostawcy, które nie jest związane z wysokością marży należnej przedsiębiorcy nabywającemu towar w celu jego dalszej sprzedaży. Uzależnianie przyjęcia towaru do sprzedaży od zapłacenia przez dostawcę innych opłat niż marża stosowana w stosunku do dalszych jego nabywców, w istocie rzeczy ogranicza rentowność działalności prowadzonej przez dostawcę, może prowadzić do ograniczenia dostaw, produkcji, w skrajnych zaś wypadkach może też prowadzić do eliminacji dostawcy z rynku (…).

Niepożądany efekt tych działań polega z drugiej strony na zwiększaniu zysków przedsiębiorcy pośredniczącego w handlu produktem między poszkodowanym dostawcą a jego finalnym nabywcą, który nie odnosi z tego żadnej korzyści. Utrudnianie innemu przedsiębiorcy dostępu do rynku nie musi dotyczyć blokowania możliwości wprowadzenia towarów na rynek za pośrednictwem innych pośredników, w szczególności przez działania opisane w pozostałych punktach art. 15 ust. 1 u.z.n.k., chociaż może polegać na ich nakłanianiu do niedokonywania zakupów danych towarów od innych przedsiębiorców.

Czynem nieuczciwej konkurencji może być także stwarzanie dodatkowych barier między dostawcą a finalnym nabywcą towaru przez pośrednika, które wykraczają poza stosowaną marżę, ograniczają więc rentowność działalności prowadzonej przez dostawcę. Jeśli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu możliwego w danych warunkach, jego udział w rynku podlega stopniowemu ograniczaniu i może doprowadzić do zupełnej jego eliminacji.

Do wykazania, że działanie przedsiębiorcy pośredniczącego między dostawcą a odbiorcą towaru, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, nie jest konieczne udowodnienie trudności związanych z wprowadzeniem towaru na rynek przy wykorzystaniu przedsiębiorstwa innego pośrednika, wystarczające jest bowiem wykazanie, że pośrednik, który pozostaje w stałej współpracy z dostawcą, uzależnia przyjęcie towaru od uiszczenia przez dostawcę innych opłat niż marża handlowa obciążająca konsumentów. Przyczynę ograniczenia dostępu do rynku dla dostawcy stanowi konieczność poniesienia dodatkowych opłat w sytuacji, gdy alternatywą jest ograniczenie albo zakończenie współpracy z pośrednikiem, czyli zmniejszenie dostępu dostawcy do rynku.” (zob. wyrok Sąd Apelacyjnego z dnia 19 września 2013 r., I ACa 769/13 i tam cyt. orzecznictwo).” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 lutego 2018 r., sygn. akt VII Aga 149/18)

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2017 r., I CSK 303/16, W razie wykazania, że zachowanie przedsiębiorcy odpowiada wskazanemu zachowaniu stypizowanemu w tym przepisie, zbędne jest wykazywanie, że nastąpiło utrudnienie dostępu do rynku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 16 października 2016 r., I CSK 651/15 i z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14 (nie publ.) utrudnianie dostępu do rynku jest już określonym przez ustawodawcę, stypizowanym, nazwanym, szczególnym czynem nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawną przesłanką, której wykazanie miałoby dopiero przesądzać o wystąpieniu czynu. Przepis ten nie stanowi podstawy domniemania utrudniania dostępu do rynku i przerzucenia ciężaru dowodu na pozwanego. Ciężar dowodu, że zawarta umowa nie odpowiada art. 3531 k.c., obciąża stronę kwestionującą treść zawartej umowy (art. 6 k.c.), a zatem obowiązek dowiedzenia okoliczności zarówno utrudniania przedsiębiorcy dostępu do rynku, a więc zachowania przykładowo określonego w art. 15 ust. 1 pkt 1 – 5 u.z.n.k., jak i nieuczciwego charakteru takiego utrudniania spoczywa na powodzie.” [1]

Pobieranie opłaty stanowi a limine czyn nieuczciwej konkurencji zgodnie z wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2017 r., I CSK 140/17, „2. Uiszczenie przez sprzedawcę kupującemu za przyjęcie towaru opłaty innej niż marża handlowa stanowi a limine czyn nieuczciwej konkurencji polegający na utrudnianiu dostępu do rynku. 3. Zawarcie umowy w ramach zasady swobody umów nie wyklucza możliwości zakwalifikowania jej postanowień o opłatach za przyjęcie towarów do sprzedaży za czyn nieuczciwej konkurencji, który narusza dobre obyczaje handlowe… Rację ma także skarżący, że Sąd Apelacyjny naruszając art. 6 k.c. w zw. z art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. nieprawidłowo przyjął, iż z treści tego przepisu nie wynika domniemanie, że żądanie przez pozwanego opłaty innej niż marża handlowa stanowi utrudnienie dostępu do rynku. W orzecznictwie zostało wyjaśnione, że wskazane w tym przepisie formy utrudniania dostępu do rynku nie wymagają wykazywania, że takie utrudnienie nastąpiło, ponieważ tego rodzaju określone w ustawie, stypizowane zachowanie już z woli ustawodawcy uznane zostało za czyn nieuczciwej konkurencji, polegający na utrudnianiu dostępu do rynku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14, niepubl.). W konsekwencji uiszczenie przez sprzedawcę kupującemu za przyjęcie towaru opłaty innej niż marża handlowa stanowi a limine czyn nieuczciwej konkurencji polegający na utrudnianiu dostępu do rynku. Wymaganie przez Sąd Apelacyjny od powoda dodatkowego udowodnienia, że pobieranie od niego określonej opłaty spowodowało utrudnienie dostępu do rynku nie znajduje oparcia w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., jeśli wykazane będzie, że opłata ta nie była marżą handlową… Sąd Apelacyjny w okolicznościach niniejszej sprawy uznał, iż przy użyciu rabatu potransakcyjnego strony dokonywały dozwolonej modyfikacji cen, po jakich powód sprzedawał swoje towary pozwanemu. Natomiast o pobieraniu przez kupującego innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do dalszej sprzedaży świadczy pobieranie rabatu w stałej wysokości od obrotu bez określenia w porozumieniu jakiegokolwiek progu obrotów, ekwiwalentu, a także uzasadnionej i wykazanej przyczyny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14, niepubl.). Jeżeli rabat nie wiąże się z żadnym wymiernym świadczeniem ze strony odbiorców, ale powiązany jest z osiągnięciem oznaczonego poziomu obrotów lub określonej wielkości albo wartości sprzedaży w oznaczonym przedziale czasu, to jego realizacja (udzielenie rabatu) decyduje o cenie sprzedawanego towaru, a więc i marży dostawcy. W takiej sytuacji nie ma podstawy do traktowania postanowień umownych zastrzegających takie obowiązki dostawcy jako zastrzeżenie opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 1 u.z.n.k., celem bowiem tego przepisu nie jest regulowanie cen i wpływanie na rozkład zysków cen umowy (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2015 r., III CZP 73/15, OSNC z 2016 r. Nr 12, poz. 153).” [2]

Nadto, zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 maja 2017 r., I ACa 319/16, „Czynem nieuczciwej konkurencji może być więc stwarzanie dodatkowych barier między dostawcą a finalnym nabywcą towaru, które wykraczają poza stosowaną marżę, ograniczają więc rentowność działalności dostawcy. Jeśli z przyczyn, które nie są uzasadnione ekonomicznie, dostawca nie może osiągnąć przychodu, który jest uzasadniony w danych warunkach rynkowych, jego udział w rynku podlega ograniczaniu. Wykazanie, że działanie przedsiębiorcy pośredniczącego między dostawcą a odbiorcą towaru, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, nie wymaga więc udowodnienia dużo większych trudności związanych z wprowadzeniem towaru na wolny rynek przy wykorzystaniu przedsiębiorstwa innego pośrednika. Wystarczające jest bowiem wykazanie, że pośrednik, który pozostaje w stałej współpracy z danym dostawcą, uzależnia przyjęcie towaru od uiszczenia przez dostawcę innych opłat niż marża handlowa… W orzecznictwie ugruntowany został pogląd, zgodnie z którym czyny nieuczciwej konkurencji określone w art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy w zasadzie prawie zawsze utrudniają innemu przedsiębiorcy dostęp do rynku. Podobne stanowisko wyraził w ostatnim czasie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 2015.r, III CSK 244/12. Nie chodzi jednak o uznanie, że w przepisie tym zostało wprowadzone domniemanie prawne, lecz zebranie wszystkich elementów faktycznych oraz wykazanie zachodzących pomiędzy nimi związków w sposób uzasadniający przyjęcie na tle okoliczności konkretnej sprawy, także na zasadzie domniemania faktycznego, że narzucenie dostawcy opłat za przyjęcie jego towarów do sprzedaży, stanowiło dla niego istotne utrudnienie w dostępnie do rynku i naruszało dobre obyczaje, obowiązujące podmioty, które pozostawały w stałej współpracy.” [3]

Cytowany wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 4 sierpnia 2017 r.,„W orzecznictwie wskazuje się przy tym, że utrudnianie dostępu do rynku stanowi nazwany, określony przez samego ustawodawcę czyn nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawną przesłankę, której wykazanie miałoby dopiero przesądzać o wystąpieniu czynu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14, LEX nr 1648184, z dnia 14 października 2016 r., I CSK 651/15, LEX nr 2151399 oraz z dnia 21 marca 2017 r., I CSK 303/16, LEX nr 2312481)”

[1] Publikacja na stronie SN, www.sn.pl

[2] Publikacja na stronie SN, www.sn.pl

[3] Publikacja na portalu orzeczeń sądów powszechnych, orzeczenia.ms.gov.pl.

KONIEC ODPOWIEDNIEGO FRAGMENTU

No i dodajmy te orzeczenia (nowsze niż 2016 r.):

„1. Warunkiem zastosowania przepisu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. jest łącznie spełnienie dwóch przesłanek, tj. pobieranie innych niż marża handlowa opłat, których uiszczanie warunkuje przyjęcie towaru do sprzedaży. Nie jest potrzebne dodatkowe wykazywanie, iż następstwem pobierania tych opłat było utrudnienie dostępu do rynku, bowiem uczynił to ustawodawca zamieszczając takie zachowanie w katalogu działań, które utrudniają dostęp do rynku.” – wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 lutego 2018 r., VII AGa 149/18.

Ale żeby nie było zarzutów co do tendencyjności (co zarzucam artykułowi z Rzeczpospolitej) wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 września 2017 r., I ACa 983/17, inaczej rozstrzyga. Wyrok ten jednak nie pokrywa się argumentami z innymi wyrokami z apelacji warszawskiej. Logicznie sformułowany, składny ale oparty na przesłankach a priori z którymi się nie zgadzam. 

 Ja powołuje się na najnowsze dostępne mi orzeczenia. Patrz orzeczenia.ms.gov.pl
EDIT: 14 września 2018 r.
Fragment z pozwu:

Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 4 sierpnia 2017 r., I ACa 662/16, „W orzecznictwie wskazuje się przy tym, że utrudnianie dostępu do rynku stanowi nazwany, określony przez samego ustawodawcę czyn nieuczciwej konkurencji, a nie materialnoprawną przesłankę, której wykazanie miałoby dopiero przesądzać o wystąpieniu czynu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2015 r., III CSK 244/14, LEX nr 1648184, z dnia 14 października 2016 r., I CSK 651/15, LEX nr 2151399 oraz z dnia 21 marca 2017 r., I CSK 303/16, LEX nr 2312481)” (identycznie Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 września 2017 r., I ACA 805/16 i podobnie wyrok Sądu Apleacyjnego z dnia 28 lutego 2018 r., VII Aga 184/18) [1]

[1] Publikacja na portalu orzeczeń sądów powszechnych, orzeczenia.ms.gov.pl, również Saos.org.pl.

Skarga nadzwyczajna

Pojawił się nowy środek ‚odwoławczy’ (nie będę chodził w dyskusje semantyczne) – skarga nadzwyczajna przed Sądem Najwyższym. Nazwijmy to pseudo-kasacją.

Art.  89.  [Możliwość wniesienia skargi nadzwyczajnej]

§  1. Od prawomocnego orzeczenia sądu powszechnego lub sądu wojskowego kończącego postępowanie w sprawie, może być wniesiona skarga nadzwyczajna, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej i:

1)orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji,
2)orzeczenie w sposób rażący narusza prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
3)zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego

– a orzeczenie nie może być uchylone lub zmienione w trybie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia.

Zasadniczo jest to bat na wszelkie orzeczenie które nie były przedmiotem kasacji (a dokładnie można podnieść zarzuty które nie były przedmiotem kasacji).

Jest to ważne dla dostawców… i dla sieci handlowych.

Zastanawiam się czy można tym środkiem obalić wyrok sądu polubownego. Wydaje mi się że tak ale tylko w przypadku gdy wnieśliśmy skargę na wyrok sądu polubownego.

Niestety lista podmiotów uprawnionych do wniesienia skargi jest ograniczona. Tu są informacje o sposobie wniesienia skargi.

§  2. Skargę nadzwyczajną może wnieść Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz, w zakresie swojej właściwości, Prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznik Finansowy i Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

„Ponieważ krąg podmiotów uprawnionych do wniesienia skargi nadzwyczajnej został określony bardzo wąsko nie ma możliwości wniesienia skargi nadzwyczajnej przez adwokata!”

Uwaga termin – 3 lata do wniesienia skargi od daty wejścia ustawy w życie (3 kwietnia 2018 r.) DLA SPRAW z 1997 r. i późniejszych!

Sądy powszechne ignorują TK – i dobrze

Stary artykuł ale nie umieściłem na blogu. Znalazłem przy pisaniu nowego pozwu.

Nie zgadzam się z krytycznymi uwagami do sądów powszechnych.

TK nie zajmuje się WYKŁADNIĄ PRAWA.

Tym się zajmuje Sąd Najwyższy.

TK nie jest sądem nad sądami. Ma rolę konstytucyjną i ograniczoną.

„Dla kontrastu należałoby jednak przytoczyć w tym miejscu orzeczenia, w których ten sam SA w Warszawie explicite odrzuca przytoczone wyżej twierdzenia TK. W orzeczeniu I ACa 696/14 z 17.11.2014, Sąd odwołując się bezpośrednio do orzeczenia SK 20/12 stwierdził, iż „nie podziela [on] stanowiska Trybunału”, jakoby ciężar dowodu w sprawach z art. 15 ust. 1 pkt 4 obciążać miał twierdzącego, że pobrane opłaty stanowiły czyn nieuczciwej konkurencji.”- i dobrze.

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych

Chciałbym wszystkim klientom jak i potencjalnym klientom przypomnieć o tym że w przypadku opóźnionej płatności faktury (60 dni od otrzymania, niezależnie od umownych terminów płatności – NAPRAWDĘ UMOWA NIE MA TU ZNACZENIA) – należy się 40 EURO od każdej płatności (czyli de facto faktury) zgodnie z brzmieniem ustawy.

Jeżeli wystawiliśmy 3.000 faktur, termin płatności z umowy wynosił 120 dni, odbiorca płacił mniej więcej po 110 dniach, należy się nam 120.000 EURO.

Naprawdę.

 

 

O terminach zapłaty

Przeczytałem dzisiaj wybitnie nieprecyzyjny tekst o ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

  • „Niezależnie od warunków umowy, kontrahent ma prawo do naliczania odsetek ustawowych już po 30 dniach od wystawienia faktury w celu niwelacji kosztu pieniądza”- nieprawda, nie po wystawieniu faktury – od doręczenia!
  • „Po przekroczeniu 60 dni można naliczać odsetki podatkowe.” – nieprawda. Po przekroczeniu terminu płatności (zapłaty)!
  • „Wymuszanie zgody na płatności po okresie przekraczającym 60 dni stanowi nadużycie pozycji dominującej zgodnie z zapisami ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.” – jedynie w skrajnym przypadku posiadania takiej pozycji przez przedsiębiorcy! (w przypadku relacji agencji reklamowej z ich klientami nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek mógł posiadać pozycji dominującej)
  • „Długie terminy płatności, jako sprzeczne z prawem oraz z dobrymi obyczajami, stanowią także pogwałcenie zapisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jednocześnie działanie takie może zostać odczytane jako naruszenie interesów strony świadczącej usługi z obszaru komunikacji marketingowej.” – nie byłbym tak wybitnie pewny co do tego że to czyn nieuczciwej konkurencji. Nie każde naruszenie prawa jest czynem nieuczciwej konkurencji.

Odsetki od opóźnionych płatności przedawniają się po 3 latach, nie po 2 latach!

Jeżeli kontrahent zapłacił fakturę ale z opóźnieniem (powyżej 30 dni od otrzymania faktury/dostawy towarów) to odsetki uzyskują niezależny byt prawny. Przedawniają się po trzech latach! Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005 r. (V CK 655/04).

Byłem zaszokowany gdy usłyszałem od klienta że prawnik mówił o 2 letnim terminie przedawnienia odsetek…

A po odsetki idziemy z nakazu w nakazowym (w teorii bo sąd i tak skieruje do upominawczego a potem proces…)

Sądownictwo administracyjne vs cywilne

Nie jest żadnym argumentem w sprawie cywilnej dotyczącej opłat półkowych to że sądy administracyjne kwalifikuje opłaty półkowe jako takie lub inne koszta.

Sąd administracyjny nie zajmuje się wszelkimi aspektami sprawy a w szczególności nie zajmuje się ‚za przyjęciem towarów’ do sprzedaży. Sąd administracyjny zajmuje się władzą administracyjną, podatkami i rozliczeniem ze Skarbem Państwa. Sąd administracyjny nie stoi nad sądem cywilnym. Wyrok sądu administracyjnego jest wiążący dla sądu cywilnego w konkretnej sprawie z udziałem tych samych konkretnych podmiotów i tylko w bardzo wąskim zakresie. Czyli np. sąd administracyjny unieważnia decyzję na podstawie której przyznano własność. Sąd cywilny musi uszanować decyzję w tym zakresie.

Ale to sąd cywilny zajmuje się nieuczciwością pomiędzy kontrahentami. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji absolutnie nie leży w domenie jurysdykcji sądów administracyjnych.

Taka mała dygresja.

Strona 1 of 11