ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 22 402 66 43, tel. kom. +48 513 468 655
fax: +48 22 402 66 43
dustin@dustinducane.com

„Donieś na siebie”

Super Express i Inn Poland trochę błędnie piszą o projekcie ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji.

SE: „Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzyć przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji… Projekt ustawy został przyjęty w związku z tym, że musimy dostosować obowiązujące przepisy do dyrektywy Unii Europejskiej. Poszerza on zakres odpowiedzialności za szkody, które zostały wyrządzone w wyniku naruszenia zasad konkurencji oraz reguluje zasady dochodzenia roszczeń przez poszkodowanych.

Propozycja ministra sprawiedliwości wzbudza jednak kontrowersje, a zwłaszcza zapis, zgodnie z którym oskarżony sam powinien dostarczyć obciążające siebie dowody. Projekt zakłada, że powód będzie mógł złożyć wraz z pozwem do sądu lub w drodze postępowania sądowego wniosek o wyjawienie środka dowodowego. Taki pomysł stanowi nowość w stosunku do obowiązujących przepisów.”

Błąd! Projekt nie dotyczy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji! Projekt nie dotyczy tej ustawy w zakresie dowodów! Projekt minimalnie zmienia uznk ale w nieistotny sposób.

Innpoland: „– To zdecydowanie jest novum, dotychczasowa procedura cywilna przewiduje możliwość wnoszenia przez stronę prośby o zobowiązanie drugiej strony przedłożenia określonych dowodów, które są w posiadaniu tego podmiotu. Natomiast nie ma żadnych sankcji za ich nieprzedłożenie. Można do tego podchodzić z pewnym dystansem, bo jest generalna zasada – nawet w prawie karnym – że można odmawiać zeznań, które mogłyby nam szkodzić – mówi Modzelewska-Wąchal”

Tu bym polemizował, nie można odmawiać wydania dowodu.

 

Artykuł o ulubionej ustawie

Artykuł.

„Sieciom handlowym i przetwórcom, którzy w nieuczciwy sposób wykorzystują przewagę kontraktową wobec dostawców produktów żywnościowych lub rolnych, będą grozić kary w wysokości do 3 proc. ich zeszłorocznego obrotu nakładane przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.”

Nie rozumiem dlaczego pisząc o karach dziennikarze zawsze muszą pisać o maksymalnych karach.

Nie pamiętam żeby jakiś urząd ochrony konkurencji kiedykolwiek nałożył maksymalną karę.

„Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że kiedy wielka sieć handlowa i dostawca produktów żywnościowych lub rolnych negocjują kontrakt handlowy, to dostawca może co najwyżej próbować nieśmiało negocjować cenę sprzedaży lub postawić brakującą kropkę na końcu klauzuli nakładającej opłaty karne.” – prawda.

„Dlatego eksperci mówią: dobrze się stało, że dostawcy zyskają jeszcze jedną tarczę ochronną – tym razem od rządu. Oprócz drogi sądowej pojawi się nowa administracyjna ścieżka, na której na odsiecz będzie mógł przyjść prezes UOKiK.” – dostawców interesują $ a nie siedmioletni spór przed sądem administracyjnym (nie żartuję – ścieżka tak wygląda -> rok, dwa lat UOKiK, dwa lub trzy lata sąd administracyjny a potem Naczelny Sąd Administracyjny, dla porównania ścieżka cywilna 2-3 lata) bez możliwości uzyskania $. UOKiK i sąd administracyjny nie zwrócą pobranych opłat a ewentualna kara zasila budżet Państwa (nawet nie UOKiK).

Korupcja a Kaufland a opłaty półkowe

Korupcja w Kaufland.

Artykuł.

A to ciekawostka. Handlowcy biorą łapówki a sieci biorą nielegalne opłaty półkowe? Skandal. Skandal. List do premiera. Do Trybunału. Do Sądu Najwyższego.

Coś z Berei.

„Jak wyjaśnił, wszystkie swoje decyzje dotyczące dostawców mógł podejmować dopiero po konsultacji i pisemnej akceptacji przełożonych.

– Nigdy nie żądałem gratyfikacji finansowych. Nie było takich sugestii ani próśb. Jeśli dostawcy przekazywali jakieś kwoty to był to tylko wyraz ich wdzięczności wobec faktu, że działałem sprawnie w interesie dostawców, jak i w interesie firmy Kaufland, przez którą za bardzo dobre wyniki byłem też nagradzany – powiedział Paweł S.

Te opłaty za półki pobierano jako opłaty marketingowe, bo w ten sposób były one zgodne z prawem (…) To był sposób na ukrycie opłat wejściowych nowych produktów – mówił oskarżony, który w sieci Kaufland odpowiadał za asortyment napojów i alkoholi.”

„Pełnomocnicy sieci handlowych występują w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.” – czyli Kaufland potwierdza że handlowcy brali łapówki? Ciekawe.

Podatek handlowy a dostawcy

Podatek handlowy zostanie oczywiście przerzucony na odbiorców.

Artykuł.

„Sieci handlowe konkurują przede wszystkim ceną. Dlatego podatek, wbrew głosom opozycji, nie zostanie przerzucony na klientów, ale na dostawców. – Oni są w trudniejszej sytuacji, niż konsumenci, bo dostawca nie zmieni sobie odbiorcy z dnia na dzień, nie pójdzie do tańszego sklepu, tak jak klient – mówi Onetowi Andrzej Gantner, prezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.

To się zresztą już dzieje – sieci handlowe od miesięcy szykują się na nowy podatek i żądają dodatkowych rabatów i upustów. – Taka presja jest widoczna, kontrakty będą zmieniane, jeśli chodzi o ceny w stosunku do wielkości podatku. To było wiadomo od samego początku – mówi Gantner.”

Nielegalne działania rządu Rumuńskiego w sprawie żywności

„W poniedziałek prezydent tego kraju podpisał ustawę wypracowaną w ramach wsparcia rumuńskich rolników. Nakazuje ona supermarketom sprzedaż co najmniej 51 proc. lokalnie produkowanego mięsa, jaj, owoców, warzyw, miodu, nabiału i pieczywa.”

Każdy znawca prawa konkurencji UE powie że to nielegalne działanie bo faktycznie dyskryminuje sprzedawców z UE. Idiotyczny bezprawny cyniczny gest. Komisja Europejska już reaguje na tą głupotę.

Polska Grupa Supermarketów i opłaty półkowe

PGS skierowała do Mateusza Morawieckiego – Ministra Rozwoju i Beaty Szydło – Prezes Rady Ministrów oraz Henryka Kowalczyka – Przewodniczącego Komitetu Rady Ministrów, list otwarty z apelem o stawiennictwo i nadzór nad skutecznym działaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK) w ramach nadzoru nad praktykami stosowanymi przez międzynarodowe sieci w sprawie opłat półkowych pobieranych od dostawców na polskim rynku.”

Jaki nadzór? UOKiK na razie nie ‚nadzoruje’ kwestie opłat półkowych. Na razie.

Nadużywanie pozycji dominującej w koszykówce

Czytam w Gazecie Wyborczej z 19 kwietnia 2016 r., w artykule „Amerykański sen w europejskim sądzie”, że „Praktyki FIBA w dyskutowanej sprawie bezapelacyjnie zakwalifikować należy jako nadużywanie monopolu. Niemniej jednak praktyki takie mogą być uzasadnione, jeśli zostanie uznane, iż służą obiektywnie uzasadnionemu celowi i są proporcjonalne do zamierzonych skutków.’

Proszę Pana, NIE jest tak.

Używamy te kryteria do stwierdzenia czy doszło do nadużywania pozycji przy pewnych zachowaniach. Jeżeli te kryteria zostały spełnione, to nie ma nadużywania pozycji.

Traktat EU art. 102.

I dlatego prawo konkurencji jest hermetyczną, skomplikowaną i trudną do zrozumienia dziedziną, nawet dla prawników.

Strona 1 of 512345