ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Dalej o premiach pieniężnych i bonusach

Kolega mi podesłał ciekawy wyrok z Krakowa, ewidentnie z udziałem Tesco, Sąd Apelacyjny w Krakowie I ACa 90/15 z dnia 4 kwietnia 2015 r. (wystarczy kliknąć link)

„[Ustalenia Sądu Okręgowego] Natomiast opłata stanowiąca procent obrotów istotnie jednoznacznie obniża cenę towarów sprzedawanych przez powoda o wskazany procent, co oznacza, że jest legalnym upustem od umówionej wcześniej ceny. Zdaniem Sądu art. 15.1 punkt 4 u.z.n.k. ogranicza swobodę stron tylko w zakresie sposobu konstrukcji cennika. Mianowicie musi on być skonstruowany w sposób pozwalający na jednoznaczne ustalenie marży przedsiębiorcy handlowego. Skoro marża jest różnicą między ceną towaru na półce sklepowej i ceną, po jakiej kupił go przedsiębiorca handlowy od swojego dostawcy, to przedsiębiorca handlowy może zaopatrywać się tylko wg jednoznacznie określonej ceny jednostkowej.

[Sąd Apelacyjny] Odnośnie pobierania przez stronę pozwaną bonusu za przekroczenie wskazanego w umowie progu obrotów, problem jest o wiele bardziej skomplikowany, o czym świadczy rozbieżne orzecznictwo sądowe w tej kwestii. W myśl najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego pobieranie przez kupującego dodatkowych premii pieniężnych, zwanych często rabatami czy bonusami posprzedażowymi nie musi być uznane za dodatkową – oprócz marży – opłatę półkową. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę co do zasady podziela ten pogląd. Znajduje on bowiem potwierdzenie w powszechnej praktyce obrotu, w którym często kupujący decydując się nabyć większą niż przeciętną ilość towaru- nawet w dłuższym okresie czasu – uzyskuje od sprzedającego swoisty upust.

Nie można się zatem zgodzić z apelującym powodem, że stosowanie tego rodzaju upustów oznacza zawsze „opłatę półkową”, choć w orzecznictwie wyrażono także stanowisko, że uzgodnienie w umowie, iż sprzedawca wypłaci kupującemu premię pieniężną z tytułu osiągnięcia nawet określonej wielkości sprzedaży oceniać należy jako udzielenie tzw. rabatu posprzedażowego, mieszczącego się w kategorii rabatu wskazanego w art. 15 ust. 1, pkt 4 u.z.n.k. (wyrok SN z dnia 20 lutego 2014 r., sygn. akt I CSK 236/13, niepubl.).

W realiach niniejszej sprawy, w kontekście współpracy stron w okresie poprzednim – z braku odmiennych twierdzeń stron oraz inicjatywy dowodowej – Sąd uznał, że z uwagi na stosunkowo wysoką wartość bonusu (19,5 %, w odniesieniu do cen hurtowych wynoszących z reguły kilka procent – fakt powszechnie znany), ustalony próg obrotów na poziomie 20.000 zł jest zbyt niski, aby uznać, iż spełnia on kryterium ekwiwalentności w kontekście średnich obrotów miesięcznych w roku 2011r sięgających 100.000 zł. Z tej przyczyny Sąd uznał, że dopiero po przekroczeniu wartości obrotów na poziomie 50.000 zł (około połowy rzeczywiście zaistniałych obrotów) można mówić o wzajemnej korzyści stron, co uprawnia pozwaną do naliczenia przedmiotowego bonusu. Ustalenie bonusu na rażąco wysokim poziomie, czy też wskazanie progu obrotów na oczywiście zaniżonym poziomie należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające interes kontrahenta w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. a nawet sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Omawiana kwestia przypomina problem „lichwiarskich odsetek” umownych rozstrzygany na gruncie kodeksu cywilnego w okresie przed wejściem w życie art. 359 § 2 (1) k.c.”

Argumentacja ciekawa choć nie zgadzam się z tym że od pewnego progu bonus obrotowy jest legalny i uczciwy.

Niemniej jednak może to będzie argument dla osób walczących z premiami pieniężnymi, bonusami i ‚rabatami pospredażowymi’.

Pisałem jużtroszkę‚ o tym problemie.

 

Tesco UK nadal swoje

Centrala Tesco rozesłała ponad 3 tys. e-maili, w których apeluje do swoich dostawców o obniżkę cen, po jakich sprzedają oni swoje produkty brytyjskiej sieci… Sprawdza ona, ile prawdy znajduje się w skargach kierowanych pod adresem Tesco, które dotyczą m.in. opóźnień zapłaty za dostawy oraz postępowania w sprawie „opłat półkowych”. Zdaniem Tacon, istnieje „uzasadnione podejrzenie”, że Tesco złamało obowiązujący w branży Kodeks Dobrych Praktyk.” – artykuł.

Tesco w UK cd.

Ulubionym argumentem obrońców opłat półkowych jest to że na niby w Europie opłaty są legalne, powszechne, lubiane i wręcz pochwalane przez dostawców, sieci, rządy i Komisję Europejską (przeinaczając treść Zielonej Księgi…).

W UK, Tesco potwornie traktowało dostawców i nowy urząd Groceries Code Adjudicator (Arbiter Praktyk Handlu Detalicznego) przygląda się m.in. opłatom półkowym za nieustniejące lub nieuzgodnione promocje.

Opłaty półkowe pogrążają Tesco

Artykuł po angielsku.

The problem relates to when the retailer books payments received from suppliers who pay the big grocery chains to run in-store promotions on their behalf. Deloitte said £118m of the figure related to the first six months of the current financial year but that £145m related to previous years.”

I kolejny.

People familiar with the matter said the company had been overly ambitious when predicting the sales of products in its UK food business. This in turn reduced the cash rebates Tesco receives from suppliers who pay out when certain volumes are achieved.”

Czyli piekielne premie pieniężne!

Strona 1 of 11